Patrzysz na wypowiedzi wyszukane dla zapytania: zwierząt w Anglii
Wiadomość
  Navy pilot

Kontekst jest chudziutki:

Miejsce akcji: USA
Czas akcji: II WW

Wychodzi z reatauracji kobieta, a u jej boku:

....a man with medals shining on his navy pilot's uniform.

No i rozchodzi się o tę formację, jak w temacie. Ja wiem, co to jest - coś
takiego jak w filmie "Top Gun". Lotnicy latający na samolotach startujących (i
lądujących) na lotniskowcach. Ale jak to nazwać po polsku, żeby mnie nasze siły

zbrojne nie oprotestowały, że takiego zwierzęcia to nie ma? Pilot marynarki
wojennej? Oficer lotnictwa morskiego? Ja wiem, że nasze siły zbrojne to w ogóle

takim zwierzęciem nie dysponują, ale jak jesteśmy w NATO, to prawie jak byśmy
dysponowali, no nie?


Navy pilot nie musi latac z lotniskowca.  Znalazlem to:

W maju 2002 roku 849-ta Eskadra Lotnictwa Morskiego stacjonująca w bazie
lotniczej Culdrose (płd. zach. Anglia),..
http://www.amw.gdynia.pl/KARTY_nr17.htm

..wiec, pilot lotnictwa morskiego

                                    -- Marek

 
  abuse?
A'propos zwierząt jakskiniowych. Kiedyś było coś takiego jak "abuse", gdzie
można było różnych odmieńców denuncjować. Jest jeszcze takie coś? Przecież
anonimowość w internecie jest totalną fikcją i każdego zboka można namierzyć

tax:
Ułyszane ze 2 tygodnie temu w "trójce". Początku nie słyszałem, więc nie
wiem o kim to, chyba o jakichś muzykach.
W każdym razie chłopaki pojechali na jakieś granie do Anglii. Wszyscy sobie
jakoś po angielsku radzili za wyjątkiem jednego, który ani w ząb. W dodatku
nie pił biedak alkoholu.
No i wieczorem poszli do knajpy, kelner pyta "what do you want to drink
tonight", goście odpowiedzieli "beer", kelner przyniosl piwo, no a ten jeden
wkurzony, bo on nie chciał.
Więc chłopaki mu radzą: słuchaj, jak jutro pojdziemy do knajpy i kelner
spyta "what do you want to drink tonight" wszyscy powiedza "beer", a ty
powiesz "no beer for me - only juice".
No i poszli na drugi dzien do knajnpy, przychodzi kelner
- what do you want to drinktonight?
- beer - mowia chlopaki
- no beer for me - only juice - mowi gosc
na to kelner:
- orange or lemon?
a gosc rezolutnie:
- no orange, no lemon - juice

  abuse?

A'propos zwierząt jakskiniowych. Kiedyś było coś takiego jak "abuse", gdzie
można było różnych odmieńców denuncjować. Jest jeszcze takie coś? Przecież
anonimowość w internecie jest totalną fikcją i każdego zboka można namierzyć

tax:
Ułyszane ze 2 tygodnie temu w "trójce". Początku nie słyszałem, więc nie
wiem o kim to, chyba o jakichś muzykach.
W każdym razie chłopaki pojechali na jakieś granie do Anglii. Wszyscy sobie
jakoś po angielsku radzili za wyjątkiem jednego, który ani w ząb. W dodatku
nie pił biedak alkoholu.
No i wieczorem poszli do knajpy, kelner pyta "what do you want to drink
tonight", goście odpowiedzieli "beer", kelner przyniosl piwo, no a ten jeden
wkurzony, bo on nie chciał.
Więc chłopaki mu radzą: słuchaj, jak jutro pojdziemy do knajpy i kelner
spyta "what do you want to drink tonight" wszyscy powiedza "beer", a ty
powiesz "no beer for me - only juice".
No i poszli na drugi dzien do knajnpy, przychodzi kelner
- what do you want to drinktonight?
- beer - mowia chlopaki
- no beer for me - only juice - mowi gosc
na to kelner:
- orange or lemon?
a gosc rezolutnie:
- no orange, no lemon - juice


bluzgi kieruj pod własnym adresem
namierzyć owszem mozna nie problm
problem w tym że nie jestem żadnym przestępcą
łamanie netykiety czy regulaminu grupy dyskusyjnej ni jka niek
onfliktuje z prawem

  rowerzystow i pieszych


| Witam

| Czasami czuje wstyd za polskie "zwyczaje" i "przyzwyczajenia".
| Dam ci jedna wskazowke. Jezeli takie "cielaki" ci przeszkadzaja,
| nie wybieraj sie kolego do Niemiec.
| Tam pieszy jak i rowerzysta sa w miescie, czy w wiosce panami
| sytuacji i twoim obowiazkiem jest ZATRZYMAC sie, aby ustapic
| mu drogi.
| W opisywanej sytuacji bylbys w powaznych tarapatach.

W Anglii i we Francji tez. W Anglii w wiekszosci malych miasteczek
jest "speed limit 25" i nikomu nie przychodzi do glowy gnac przez
takie dziury 100 km/h, co sie w Polsce zdarza nagminnie.


jechalem ponizej 60 kmph, a to ciele-kobieta pojawila mi sie nagle z krzakow
pojawila mi sie plecami do mnie, co ewidentnie wskazywalo na to, ze nie
popatrzyla na droge

nazwalem cielakami, bo tylko niewielki procent zwierzat wie co to szosa
nie mam zadnych uprzedzen do mieszkancow malych miasteczek, czy wiosek
duzo jezdze... i z moich obserwacji, wiem jak przedstawia sie poziom
znajomosci przepisow ruchu drogowego na przekroju miast, miasteczek i wsi

--
Tomek "poli_merek" Ganicz
http://www.ceti.pl/kganicz/poli
http://www.ceti.pl/kganicz/rowery
http://www.ceti.pl/kganicz/dominis


 
  Skradziona karta kredytowa
Użytkownik "Maddy"

Zdjęcie niczego nie rozwiązuje, zwłaszcza że np. ja na zdjęciach w ogóle
nie jestem do siebie podobna, takiego mam fotograficznego pecha...


zgadza sie - tym bardziej, ze nie jest to zagwarantowane w zadnym
regulaminie

   Kiedys w Anglii robili testy i na takiej karcie bylo zdjecie malpy - tez
przechodzila bez problemu, a jak juz ktos zauwazyl to latwo bylo pania
przekonac ze to taka karta z prowizją "dla zwierząt"
*** blad ***

  Skradziona karta kredytowa

Użytkownik "Maddy"
| Zdjęcie niczego nie rozwiązuje, zwłaszcza że np. ja na zdjęciach w ogóle
| nie jestem do siebie podobna, takiego mam fotograficznego pecha...

zgadza sie - tym bardziej, ze nie jest to zagwarantowane w zadnym
regulaminie


A co za problem zrobić regulamin??? Wiesz ile by w tej chwli potrwała
wymiana kart???
Zresztą trzebaby je wprowadzać stopniowo, wraz z  wymianą obecnych kart.
(przeważnie są ważne koło roku) Cała operacja musiałaby potrwać i tak
conajmniej rok...

   Kiedys w Anglii robili testy i na takiej karcie bylo zdjecie malpy -
tez
przechodzila bez problemu, a jak juz ktos zauwazyl to latwo bylo pania
przekonac ze to taka karta z prowizją "dla zwierząt"


To trzeba panią nauczyć!!! Jak system wszedłby powszechnie, to by się ludzie
przyzywczaili/nauczyli.

pozdrawiam
    Alek

  Ktoś ze wywiadu brytyjskiego zwala pryszczyce na Saddama

1. Epidemia prawie równolegle zaczęła się w Anglii, Francji i Arabii
Saudyjskiej


Khmm.. cio do angli to jak na razie wszelakie 'pierwotne' przypadki laczy
jeden targ na polnocy anglii.. teraz to juz sa 'wtorne' przypadki, gdzie
wiatr przenosil wirusy do sasiednich farm. Gdyby to byl atak to by oczywiste
bylo, ze choroba rozpowszechnialaby siem z kilku miejsc naraz. Clancy jest
sredni ale filozofie wojny bakteriologicznej przedstawil bardzo dobrze :)
Jak najwieksza ilosc zwierzat czy ludzi (obojetne ;) zainfekowac jako
'pierwotnych' nosicieli i pozwolic im zarazac 'wtornych'..
Cio do francji to jak na razie jest z tego cio wiem doslownie jeden czy dwa
przypadki i wszystkie stada mialy kontakt ze zwierzetami zza kanalu :)

Cio do saudi arabia to strzelam ze choroba jest endemiczna :)

Generalnie ze pryszczyca od saddama to bzdura jakich malo :)

pozdrowka
lekomin inc

  W kwestii rzekomej paranoi dot. broni palnej w Polsce...

Hm. trol to osoba niekulturalna, ktora nie wnosi niczego do dyskusji.
Masz piane na ustach i nic nie wnosisz do dyskusji.

Ja zas dziekuje za odpowiedz wlasnie w sprawie wolnosci w USA i
posiadania paszportow. (Moze niedlugo wprowadza dowody w Anglii jak w
czasie ostatniej wojny).


Szanowny kolego,

nie wiem czy zauważyłeś, ale jestes na grupie militarnej, opowiadanie jak to
zarasztowano idiote generala wlasnie nic do dyskusji nie wnosi, tak samo jak
wolnosc w USA i paszporty, ma to z tematyka grupy tyle wspolnego co fakt, ze
generalowi golab nasral na daszek. Sidze na tej grupie juz kilka lat i
podobnej masci idioci objawiaja sie co kilka miesiecy, dla tych dla ktorych
grupa jest źrodlem informacji, mniej lub bardziej wiarygodnych informacji
czytanie takich bzdur jest bardzo uciazliwe.

Pozdrawiam Zebry i wszystkie dzikie zwierzeta FRED

  polska-anglia
witam
jestem tu od niedawna i mam pytanko w związku z meczem:
-gdzie tu mozna iśc na mecz do pub-u jakiegoś? w moim poprzednim mieście
wyglądało to tak ze była jedna taka knajpa, gdzie na mecze reprezentacji
schodzili się ludzie na towarzyskie pifko, okrzyki i fajną atmosferę. zero
zwierząt - zwanych "pseudokibicami" po prostu mecz i rozrywka. jest tu
wogóle jakieś takie miejsce? czy skazany jestem na dom i telewizor?
pozdrawiam
  Pochwała niewieściej głupoty
Księże Robaku, wszystko co trzeba wiedzieć o onej AMERYCE, ksiądz Chmielowski
niedawno spisał:
"Kraina Północnej AMERYKI jest Nowa Anglia, tak rzeczona od Anglików, gdy ją
Hollandom wydarli; przed niemi zwała się Novum Belgium od Hollandów nazwane.
Wiele tu Anglikowie uczynili Provincji, jako to Karoliną, Wirgilią, Maryaną,
na imię Maryi Królowy Angielskiej, Pensylwanią, Nową Cesareą vulgo Nev
Jersey; która przed tym Szwedzką będąc, Nova Svecia zwała się. Nowy Eborak, i
proprie Nową Anglią, Akadyą, albo Nową Szkocyą, na której jest Insuła Sable.
W tym tu kraju Obywatele stroją się w skóry zwierząt zszywane. Łodzie sobie
ogniem wypalają, budy sobie wystawiają z łubów, w nich się z całą Familią
mieszczą. Bogactw nie znają, ani dbają o nie. BOGA jedni żadnego, drudzy
Dyabła wenerują, zowiąc go Menuth, albo Menetto; ale ceremonii żadnych mu nie
wyrządzając".
  Pochwała niewieściej głupoty

Księże Robaku, wszystko co trzeba wiedzieć o onej AMERYCE, ksiądz
Chmielowski niedawno spisał:
"Kraina Północnej AMERYKI jest Nowa Anglia, tak rzeczona od
Anglików, gdy ją Hollandom wydarli; przed niemi zwała się Novum
Belgium od Hollandów nazwane.
Wiele tu Anglikowie uczynili Provincji, jako to Karoliną, Wirgilią,
Maryaną, na imię Maryi Królowy Angielskiej, Pensylwanią, Nową
Cesareą vulgo Nev Jersey; która przed tym Szwedzką będąc, Nova
Svecia zwała się. Nowy Eborak, i proprie Nową Anglią, Akadyą, albo
Nową Szkocyą, na której jest Insuła Sable.
W tym tu kraju Obywatele stroją się w skóry zwierząt zszywane. Łodzie
sobie ogniem wypalają, budy sobie wystawiają z łubów, w nich się
z całą Familią mieszczą. Bogactw nie znają, ani dbają o nie. BOGA
jedni żadnego, drudzy Dyabła wenerują, zowiąc go
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Menuth, albo Menetto;
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
ale ceremonii żadnych mu nie wyrządzając".


chech,, to ciemnota - tak przekręcić imię swojego BOGA
przecież ten "złoty cielec" ma na imię MONETA
ma też swoje systemy monetarne - ale widać bardzo się GO boją
skoro przekręcają JEGO imię.

Edward Robak - Kraków
*°"˝'´¨˘`˙ˇ^:;~¤<×÷-.,˛¸ "nie TY ich - to ONI Ciebie"

  Radosna twórczość :)

Astronom, fizyk, informatyk, matematyk i filozof przejeżdżali
pociągiem przez Anglię. Pierwszym widoczkiem, na który zwrócili
uwagę było duże pole, na którym pasła się czarna krowa. Każdy z
nich zrobił o tym uwagę w swoim kapowniczku:

czarne."
Fizyk: "Hipoteza robocza: krowy w Anglii są czarne."

Matematyk: "Istnieje w Anglii co najmniej jedno pole, na którym co
najmniej jedna krowa z co najmniej jednej strony jest czarna."

A Filozof?

:)
[Skymen]


Filozof: dnia 22.02.2003 o godz. 22:22 GMT przez szybę w
pociągu klasy II jadącego pomiędy Londynem a New_City
zobaczyłem obraz czworonożnego, rogatego zwierzęcia
połykającego trawę. Zwierzę to miało barwę przypominającą
sadzę. Nadałem mu nazwę 'CZARNA KROWA' przez podobieństwo do innych znanych
mi zwierząt ŁACIATYCH.  :-)
|/  re:

  Radosna twórczość :)

| Astronom, fizyk, informatyk, matematyk i filozof przejeżdżali
| pociągiem przez Anglię. Pierwszym widoczkiem, na który zwrócili
| uwagę było duże pole, na którym pasła się czarna krowa. Każdy z
| nich zrobił o tym uwagę w swoim kapowniczku:

| czarne."
| Fizyk: "Hipoteza robocza: krowy w Anglii są czarne."

| Matematyk: "Istnieje w Anglii co najmniej jedno pole, na którym co
| najmniej jedna krowa z co najmniej jednej strony jest czarna."

| A Filozof?

| :)
| [Skymen]

Filozof: dnia 22.02.2003 o godz. 22:22 GMT przez szybę w
pociągu klasy II jadącego pomiędy Londynem a New_City
zobaczyłem obraz czworonożnego, rogatego zwierzęcia
połykającego trawę. Zwierzę to miało barwę przypominającą
sadzę. Nadałem mu nazwę 'CZARNA KROWA' przez podobieństwo do innych
znanych
mi zwierząt ŁACIATYCH.  :-)
|/  re:


---
A może da się zwięźlej? ;)
Byłeś w tym Robi dobry...

  Radosna twórczość :)

Astronom, fizyk, informatyk, matematyk i filozof przejeżdżali pociągiem
przez Anglię. Pierwszym widoczkiem, na który zwrócili uwagę było duże
pole,
na którym pasła się czarna krowa. Każdy z nich zrobił o tym uwagę w swoim
kapowniczku:

Fizyk: "Hipoteza robocza: krowy w Anglii są czarne."

Matematyk: "Istnieje w Anglii co najmniej jedno pole, na którym co
najmniej
jedna krowa z co najmniej jednej strony jest czarna."

A Filozof?

:)


Może tak:
"W Anglii istnieje zwierzę. Na ile mogłem to stwierdzić, odpowiada ono
definicji krowy".
Kolor, jako przypadłość, nie cecha istotowa, nie zasługuje na uwagę :)
Pozdrawiam
Joanna

  Wysokość cła - przydługawe
1. Po walucie wnioskuję, że zakup dokonałeś w Anglii.

2. Zatem będzie to dostawa wewnątrz unijna.
3. Przy dostawach wewnątrz unijnych nie ma cła, natomiast występuje
podatek
   VAT zawarty w cenie zakupu.
4. Reasumując przesyłka z Anglii jest niczym innym jak np. przesyłka z
Torunia.]


Skoro jestes obcykany, a OT juz trwa, to pomoz tez mi.
Jak przetransporotwac do Polski zwierzeta zakupione w kraju UE.
Dodatkowe fakty :
- ilosc niehandlowa (kilka sztuk)
- nie sa chronione Konwencja Waszyngtonska, czyli nikt nie wystawi na nie
dokumentow CITESowych
- nie sa rowniez chronione przepisami Unijnymi
- nie sa to psy, koty i fretki (dla ktorych jest/bedzie obowiazywal wymog
posiadania paszportu)

  Przekręcanie liczników

[ wystukal... dziure w scianie domu  :-) ]
Aaa, milo mi, to znowu ty. Pamietasz posta na grupie od zwierzat ??? :-)

Teraz o golfie IV: o ile sobie przypominam, jest tam licznik z LCD.
W takim samochodzie wystarczy wpiac gdzie trzeba kabel z odpowiednia
wtyczka i wpisac przebieg. Wystarczy do tego zwykly laptop.
Blizszych szczegolow nie znam. Pokazywali to kiedys w Top Gear na BBC.
Co ciekawe, w Anglii taki przkret jest calkowicie legalny.

Pozdrawiam, Filip

  Zakaz przewozenia wszelkich zwierzat samochodami do czasu wprowadzenia szczepionki na pryszczyce
W wielu krajach wprowadzono juz zakaz przewozenia wszelkich zwierzat
samochodami, aby uniknac rozprzestrzeniania sie pryszczycy.

W Anglii dopuszczono szczepienie zwierzat przeciw wsciekliznie i
prawdopodobnie epidemia zostanie zwalczona do wrzesnia.

Kiedy u nas ?

Dariusz

  Zakaz przewozenia wszelkich zwierzat samochodami do czasu wprowadzenia szczepionki na pryszczyce

W Anglii dopuszczono szczepienie zwierzat przeciw wsciekliznie i
prawdopodobnie epidemia zostanie zwalczona do wrzesnia.


A co wedlug Ciebie ma piernik (wscieklizna) do wiatraka
(pryszczycy) ?
A tak w ogole, to NTG - udaj sie na plc.rec.zwierzaki ;-)))

Pzdr.
Magda

  Zakaz przewozenia wszelkich zwierzat samochodami do czasu wprowadzenia szczepionki na pryszczyce

W wielu krajach wprowadzono juz zakaz przewozenia wszelkich zwierzat
samochodami, aby uniknac rozprzestrzeniania sie pryszczycy.
    [...]
W Anglii dopuszczono szczepienie zwierzat przeciw wsciekliznie i
prawdopodobnie epidemia zostanie zwalczona do wrzesnia.


Po pierwsze - o ile mi wiadomo, to Wyspy Brytyjskie byly jak dotad jedynym
miejscem w Europie, w ktorym nie notowano przypadkow wscieklizny u
zwierzat. Po drugie - co ma szczepienie przeciw wsciekliznie wspolnego z
pryszczyca ???

Kiedy u nas ?


Ale co ???

W.

  Zakaz przewozenia wszelkich zwierzat samochodami do czasu wprowadzenia szczepionki na pryszczyce


| W Anglii dopuszczono szczepienie zwierzat przeciw pryszczycy i  prawdopodobnie epidemia zostanie zwalczona do wrzesnia.


Poprawilem. Mialo byc oczywiscie pryszczycy.

Pryszczyce moge przenosic takze psy koty i dlatego obowiazuje calkowity
zakaz przewozenia tych zwierzat samochodami, pociagami, az do odwolania.
Nie wolno takze przewozic przez granice kanapek i wszelkiego
niezapuszkowanego jedzenia.

D.
Dariusz

  Zakaz przewozenia wszelkich zwierzat samochodami do czasu wprowadzenia szczepionki na pryszczyce

Dariusz a ĂŠcrit :

| W wielu krajach wprowadzono juz zakaz przewozenia wszelkich zwierzat
| samochodami,

W Anglii pryszczyce przenosza opony samochodowe.


U nas tez wiec sa wanienki z soda kaustyczna. Czyzby w Anglii tego nie
znali?

  Czy musze otworzyc policjantowi bagaznik?

Uważasz, że ława przysięgłych to takie dobre rozwiązanie? Mam
wątpliwości. A co do uprawnień Policji w krajach anglosaskich - wiesz
może jak jest w Anglii? Bo coś mi się zdaje, że nie tak pięknie jak to
opisujesz, a uprawnienia Policji są praktycznie większe niż w Polsce..


Ale w stanach fajnie jest i basta.
Kuchenki mikrofalowe muszą być opatrzone napisem "nie służy do suszenia
zwierząt" a w macdonaldzie muszą być informacje o tym że kawa jest gorąca. I
jest porządek! Bo skąd przeciętny amerykanin ma o tym wiedzieć jeśli cała
jego edukacja polega na umiejętności "literownia" wyrazów i zapamiętaniu
nazwisk prezydentów;)))

Pozdr
Leszek

  Czy musze otworzyc policjantowi bagaznik?
Zupelnie nie tak.
Nie wiem czy byles w USA?
Ja tu zyje i mieszkam 25 lat.
I powiem ci, ze Amerykanie nie pamietaja nazwisk swoich prezydentow.
Po co?
Malo praktyczne. Po to sa roznego rodzaju almanachy by sobie je tam znalesc.
Zas to Amerykanie dobrze wiedza, ze maja wolnosc, ktora moga dochodzic na
drodze sadowe, jesli zcuja sie poszkodowani.
Oczywiscie nikt nie jest doskonaly, a wiec i prawo w USA nie jest doskonale.
Jednak zawsze ma sie szanse stawienia czola policjantowi drogowemu, ktory
przekrozyl swoje uprawnienia.
I gwarantuje, ze rozpatrywanie sprawy przez sad jest duzo bardziej
sprawiedliwe niz egzekwowanie kary przez policje drogowa w PRL-2.

Richard Powers

| Uważasz, że ława przysięgłych to takie dobre rozwiązanie? Mam
| wątpliwości. A co do uprawnień Policji w krajach anglosaskich - wiesz
| może jak jest w Anglii? Bo coś mi się zdaje, że nie tak pięknie jak to
| opisujesz, a uprawnienia Policji są praktycznie większe niż w Polsce..

Ale w stanach fajnie jest i basta.
Kuchenki mikrofalowe muszą być opatrzone napisem "nie służy do suszenia
zwierząt" a w macdonaldzie muszą być informacje o tym że kawa jest gorąca. I
jest porządek! Bo skąd przeciętny amerykanin ma o tym wiedzieć jeśli cała
jego edukacja polega na umiejętności "literownia" wyrazów i zapamiętaniu
nazwisk prezydentów;)))

Pozdr
Leszek


--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -http://www.gazeta.pl/usenet/

  Taki obrazek
Wczoraj widzialem fajny film i mam dla was zagadke:
Jest sobie wioska, wchodza zolnierze uzbrojeni po zeby i maja wyraz dzikiej
radosci na twarzy, mowia cos do mieszkancow wioski pokazujac na droge -
tlumaczenie "Macie 10 min na opuszczenie" - to bylo lagodne tlumaczenie,
wywalaja ludzi z chat strzelaja do zwierzat, po czym podpalaja wioske i
wynosza sie po 10 min nadlatuje samolot i rzuca bomby zapalajce, po wiosce
zostaje dziura w glebie, jeszcze tylko ujecie na zaplakanych mieszkancow
bylej wioski, Pytanie co to za wojna i jakiej narodowosci sa zolnierze ??

< Odpowiedz strone nizej

Odpowiedz:
Wojna w wietnamie, zolnierze to nasi obroncy prawa i biednych albanczykow
zolnierze najpiekniejszego kraju na swiecie - kraju prawa i porzadku oazy
dobroci i spawiedliwosci USA. I niech mi ktos teraz powie ze ta wojna jest
toczona w obronie ludnosci cywilnej Kosowa - TO JEST FARSA A NIE WOJNA W
OBRONIE "BEZBRONNEJ" LUDNOSCI CYWILNEJ !!. Amerykanie chca zrobic z Europy
poligon doswiadczalny, a z niepodporzadkowanych sobie nacji niewolnikow, kto
im w tym pomaga ? Nasi odwieczni "przyjaciele" Niemcy, kraje ktore nigdy nas
nie zdradzily Francja i Anglia i inni nasi ulubiency. Ot tak mnie po tym
filmie natchnelo - Acha film byl produkcji zachodniej zeby nie bylo ze to
probaganda tych wstretnych i podstepnych Rosjan ktorzy tylko czychaja zeby
polknac nasz wspanialy i kwitnacy kraj.

  Taki obrazek

Wczoraj widzialem fajny film i mam dla was zagadke:
Jest sobie wioska, wchodza zolnierze uzbrojeni po zeby i maja wyraz dzikiej
radosci na twarzy, mowia cos do mieszkancow wioski pokazujac na droge -
tlumaczenie "Macie 10 min na opuszczenie" - to bylo lagodne tlumaczenie,
wywalaja ludzi z chat strzelaja do zwierzat, po czym podpalaja wioske i
wynosza sie po 10 min nadlatuje samolot i rzuca bomby zapalajce, po wiosce
zostaje dziura w glebie, jeszcze tylko ujecie na zaplakanych mieszkancow
bylej wioski, Pytanie co to za wojna i jakiej narodowosci sa zolnierze ??

< Odpowiedz strone nizej

Odpowiedz:
Wojna w wietnamie, zolnierze to nasi obroncy prawa i biednych albanczykow
zolnierze najpiekniejszego kraju na swiecie - kraju prawa i porzadku oazy
dobroci i spawiedliwosci USA. I niech mi ktos teraz powie ze ta wojna jest
toczona w obronie ludnosci cywilnej Kosowa - TO JEST FARSA A NIE WOJNA W
OBRONIE "BEZBRONNEJ" LUDNOSCI CYWILNEJ !!. Amerykanie chca zrobic z Europy
poligon doswiadczalny, a z niepodporzadkowanych sobie nacji niewolnikow, kto
im w tym pomaga ? Nasi odwieczni "przyjaciele" Niemcy, kraje ktore nigdy nas
nie zdradzily Francja i Anglia i inni nasi ulubiency. Ot tak mnie po tym
filmie natchnelo - Acha film byl produkcji zachodniej zeby nie bylo ze to
probaganda tych wstretnych i podstepnych Rosjan ktorzy tylko czychaja zeby
polknac nasz wspanialy i kwitnacy kraj.


Taaaa. Oczywiscie trzeba pamiętać, że interwencja w Wietnamie nie była
wojną.

  W sprawie psow.

| tia, na jakies Milvy domorodne to nalezy polowac dla odmiany z
| Dragunowa. Kwa, modne sie to zrobilo i czlowiek, spacerujac w lesie, nigdy
| nie wie, kiedy oko straci. Powinni to cale talatajstwo wylapac i wzorem
| Anglii za Robin Hooda... do lochu.

Zapraszam na strzelanie przy okazji stwierdzisz namacalnie że nie jestem
Milwa :-)


Czekaj, albo strzelasz na strzelnicy i tam pies sie nie ma prawa pojawic*,
albo gdzies miedzy ludzmi, ze masz ochote strzelac do zwierzat. W tym
drugim przypadku nigdzie sie z Toba nie wybieram. BTW: tych, co w lasach
witominskich strzelaja, nalezy kastrowac. Niby se strzela w skarpe, ale
jak nie trafi, to ja nie lubie, gdy mi strzala nad glowa przelatuje.

| Widziales kiedys bernardyna z bliska? Heh... Te psy miewaja charakter
| foxteriera... one tak tylko wygladaja...

widziałem i to niejednego a pod jednym to leżałem bo mi chciał gębe wylizać,
a ta psinka troszkę waży
jak by chciał mnie użreć to brrr, miał ładną paszczękę, jak łycha kopary.


Uzrec nie, ale polizac taki potrafi :)))

*) chyba, ze ciec wpuszcza wszystkich, jak leci, a co bedzie, jak wpusci
male dzieci?

  temu chujowi co mi psa przejechał.....

Zwłaszcza jak ktoś planuje dłuższy spacer z psem, to chodzenie z torebką z
kupą jest czymś wyjątkowo przyjemnym. ;-)


W krajach bardziej niż u nas licznych w miłośników zwierząt (właśnie Anglia)
poradzono sobie z tym problemem, tylko u nas to budzi cały czas duże opory.
Tylko dlaczego obywatele nie załatwiają powszechnie na chodnikach, a psy mogą?
  DRAMAT W TYBECIE DOPIERO SIĘ ZACZYNA, A TY MOŻESZ POMÓC.

"W istocie właśnie historia renesansowych "polowań na czarownice" może być
dowodem, że istnienie Inkwizycji zapobiegło stoczeniu się krajów katolickich
w otchłań zbiorowej histerii i masowych morderstw, jak to się stało w tej
części Europy, gdzie podobnej wyższej instancji zabrakło. Według szacunków
Briana B. Levacka, zawartych w książce "Polowanie na czarownice w Europie",
w wieku XVI w całej Europie spalono za czary około 300 tysięcy osób, głównie
kobiet. Dwie trzecie z nich zginęło w protestanckich Niemczech, a około 70
tysięcy w oderwanej od Kościoła Anglii." (Artykuł w Gazecie Polskiej dnia 26
września 1996 roku).


Tak, tak dobrym słowem głoszono "dobrą nowinę" , a np. Krzyżacy miecze nosili
tylko dla obrony przeciwko dzikim zwierzętom. Przeczytaj swój tekst, a może się
zreflektujesz. Kto odpowiedzialny był za ciemnotę, kto rozbudzał strach i
zbiorową histerię, a później powoływał wyższą instancję. Tuż przed II wojną
światową jeszcze z ambon leciały gromy o spadającym słońcu i gwiazdach na
ziemię. To jest ostatni mój głos, nie chcę doświadczyć powrotu inkwizycji bez
wyższej instancji. Ostatni stos w Polsce wygasł w XVIII w.

  DRAMAT W TYBECIE DOPIERO SIĘ ZACZYNA, A TY MOŻESZ POMÓC.

| "W istocie właśnie historia renesansowych "polowań na czarownice" może
| być
| dowodem, że istnienie Inkwizycji zapobiegło stoczeniu się krajów
| katolickich
| w otchłań zbiorowej histerii i masowych morderstw, jak to się stało w tej
| części Europy, gdzie podobnej wyższej instancji zabrakło. Według
| szacunków
| Briana B. Levacka, zawartych w książce "Polowanie na czarownice w
| Europie",
| w wieku XVI w całej Europie spalono za czary około 300 tysięcy osób,
| głównie
| kobiet. Dwie trzecie z nich zginęło w protestanckich Niemczech, a około
| 70
| tysięcy w oderwanej od Kościoła Anglii." (Artykuł w Gazecie Polskiej dnia
| 26
| września 1996 roku).

Tak, tak dobrym słowem głoszono "dobrą nowinę" , a np. Krzyżacy miecze
nosili
tylko dla obrony przeciwko dzikim zwierzętom. Przeczytaj swój tekst, a
może się
zreflektujesz. Kto odpowiedzialny był za ciemnotę, kto rozbudzał strach i
zbiorową histerię, a później powoływał wyższą instancję. Tuż przed II
wojną
światową jeszcze z ambon leciały gromy o spadającym słońcu i gwiazdach na
ziemię. To jest ostatni mój głos, nie chcę doświadczyć powrotu inkwizycji
bez
wyższej instancji. Ostatni stos w Polsce wygasł w XVIII w.


Cały czas rzucasz ogólnikami i półprawdami, konkrety człowieku proszę to
możemy podyskutować

  Filmy o Hitlerze.
Od niedawna TK Chopin zafundowaća nam bardzo ciekawy kanać.. Viasat History

We środę, 18.05.2005. o godz.21:00 emitowany będzie dokumentalny film :

Wszystko dla Hitlera Through Hell For Hitler

Na przykćadzie losów niemieckiego żoćnierza Henry’ego Metelmana program analizuje problem zbiorowej odpowiedzialno ści, a także wieloznaczno ści i niejasno ści zasad moralnych w warunkach wojny. Metelman pracuje obecnie jako konserwator zieleni na terenie jednej z najbardziej prestiżowych prywatnych szkóć w Anglii. Podczas wojny być kierowc ą czoćgu na froncie radzieckim. W niezwykle szczerych zwierzeniach opowiada o swoim udziale w bestialstwie nazistów, o zabijaniu bezbronnej ludno ści cywilnej i rozstrzeliwaniu radzieckich wię źniów wojennych. Jemu samemu udaćo się unikn ą Ś śmierci po czę ści dzięki szczę ściu, po czę ści dzięki tchórzostwu. Droga od dumnego, oddanego Hitlerowi mćodzie ąca po zdziczaće, walcz ące o przetrwanie zwierzę to losy Henry’ego, który stopniowo odkrywać niegodziwo ś Ś celu prowadzonej przez Niemców wojny oraz bezsens warto ści, w imię których walczyć.

60min Wielka Brytania 2003

Oprócz tego:
Nauka i swastyka Science and the Swastik - środa 18.05.2005 18:00
  Opowieści z Narni
ja takze ksiazki nie czytalem ale mam zamiar to zrobic :) ale film jest nawet, nawet wam powiem :):) widzialem go juz jakies 2 tygodnie i temu i mi sie spodobal :):) przyjemna basn o swiecie gadajacych zwierzat :) w sumie moge polecic wam ten film, podobno jest bardziej popularny od Pottera w anglii :) czy to prawda to nie wiem
  Wegetarianizm
to ty mowisz o weganach ja ich tez nie rozumiem ale co do mleka to argumentacja jest przy zabijaniu bykow ktore do produjcji mleka sie nie nadaja co do jak nie sa one zaplodnione wiec nie je sie zarodka czy czegos w takim stylu a kura i tak jajko zniesie
ja osobiscie jadlam ryby ale od jakiegos pol roku przestalam i jem tylko jajka

martynka ja nie o tym pisalam (studiowalam przez jakis czas zootechnike i mialam hodowle zwierzat gospodarskich w szkole) i potrafie rozpoznac takie rzeczy ale mniejsza o tym wlasnie uslyszalam ze jakis koles w anglii zainstalowal cos w stylu luzek wodnych dla swoich mlecznych krow (na kazde stanowisko )
  proszę o pomoc!!!
Jasne, świata nie naprawimy, Piękny byłby świat, gdzie konie chodzą sobie gdzie chcą i robią co chcą. Tylko niestety ludzie trzymają konie w jakimś celu. Niektórzy zajmują się hodowlą, inni jazdą inni sportem. Może krycie kobył to też barbarzyństwo, przecież ingerujemy w ich świat, może kobyle nie podoba się akurat ten sam ogierek, zakładanie siodła na konia, wstrętne pańskie postępowanie, po co. Przecież koń w swobodnym galopie jest taki piękny. Sama jazda na koniu to barbarzyństwo, nie róbmy tego. I nie ogradzajmy pastwisk i padoków to ogranicza wolność i swobodę koni. Koń z natury podążął cały czas przed siebie zamkniecie go na 10 ha pastwiska to barbarzyństwo. Gdbyśmy tak rozumowali konie wyginęłyby śmiercią naturalną jak dinozaury. To zwierze, którego byt jest uzależniony od widzimi się człowieka. I nie ma na to rady. Sam na wolności (przynajmniej w Europie) nie przeżyje.
A w poprzednim poście "nie o to chodzi" chodziło mi akurat o to, że sportowiec po tygodniu łażenia po pastwisku i obżerania się trawą, nie będzie miał po prostu kondycji, nie będzie odpowiednio przygotowany do udziału w zawodach. Anglia, Niemcy to potęgi jeździeckie i jakoś nie słyszałem, że ich konie są wypuszczane na całodzienne pastwiska. Z tego co wiem Whateaker uważa że lonżowanie konia, który rozpoczął starty jest niewskazane i nigdy tego nie robi. Praca, Praca i praca to jedyna droga do sukcesów. I jedyna droga raconalej selekcji koni. Dobry koń to ten którego rodzice mieli wyniki sportowe, sprawdzili się w jakieś dyscyplinie, i to jest życie. Można się wkurzać, oburzać i złościć tylko nie mam pojecia dlaczego akurat na mnie?
  wet Marta Warzecha
Pani Marta przyjeżdżała do 3 koni z naszej stajni, jest profesjonalistką z bardzo dobrym podejściem do zwierząt. Gdyby nie ona jeden z tych koni na 100% byłby ślepy. Polecam. Jest specjalistką chorób oczu u koni z tego co wiem robiła specjalizację za granicą (chyba w Anglii), gdzie wiedza na ten temat jest zdecydowanie bardziej rozwinięta. Jeśli masz aż tak daleko do Warszawy, może łatwiej (i taniej) byłoby, żeby na pierwszą konsultację Wet przyjechał do Ciebie a nie odwrotnie? Myślę, że koszt Jej podróży będzie mniejszy niż Twój z koniem. Oczywiście nie wiem jak zapatruje się na to pani Marta, bo to tylko taki mój luźny pomysł.
Dziadku, chyba tym razem przesadzasz, gdybym miała wieźć konia do weta przez pół Polski, też chciałabym coś wiedzieć o nim.
  ZDJECIA NASZYCH KONI
Klami, wiem co znaczy zapach kliniki . pokazuj Młodego!
k_cian - ale byki na zdjeciu! wielkie koniska! a co do klimatu, to mi sie zatesknilo za polska jesienia... w Anglii tak nie ma....

Summer, kon to takie zwierze, ze byloby super zrownowazone, jesli by nie mialo szyi z glowa - ten "dodatek" zaburza naturalna rownowage. celem jezdzca jest zrownowazenie konia, a do osiagniecia tego, niezbedne jest przesuniecie srodka ciezkosci w tyl. takie tlumaczenie troche po chlopsku, ale do wielu osob trafia.
  Wielka Pardubicka
Jezu najpierw przeczytaj dokładnie co napisałam..
UK=United Kingdom= Zjednoczone Królestwo Wielkiej Brytanii czytaj Anglia (choć to nie poprawna nazwa )

A że Wielka Pardubicka równa się z torami w UK to oczywiste ze gina tam ludzie i konie.. ale nie 300 jak NA ROK W CAŁYM UK tylko jakieś inne ilosci ale GINĄ

Czy jeździectwo nie powinno byc harmonią jeźca i konia?
Czy nie powinno sie szanowac te zwierzeta?
POWINNO
tylko ze najczesciej na torach nie liczy sie życie tylko KASA

Nie podoba mi sie ze dla głupich pieniedzy w tak głupi sposób giną konie
  Brytyjczycy opłakują Humphreya :(
Oni sa chorzy a Kaczynskiemu umarl chomik i to znaczy ze mam plakac??

szczerze to bym predzej po chomiku niż po kaczyńskim płakał
a pozatym to ten kot był dla Anglikiem pewnym symbolem.
Jeśli twierdzicie, że są dziwni to spytajcie dziadków/rodziców o Kasztelanke chodzi mi tutaj w woli ścisłości o klacz Marszałka Józefa Piłsudzkiego. Skoro Polacy są lepsi (czyli bardziej normalni) to czemu Naczelny Wódz kazał jej śmierć zataić przed społeczeństwem - bo była ona (klacz) pewnym elementem który ludzie łączyli nieodzownie z władzą ,
wiec taka informacja mogla by podważyć morale społeczne. A przecież to też tylko zwierze tyle że utożsamiane z Marszałkiem, natomiast kot jest w pewnym stopniu utożsamiany z rządami pani premier w Angli
samo zwierze sie nie liczy w tym wypadku liczy sie to co ludzie z nim utożsamiają i jakie okoliczności lub osoby intuocyjnie łączą z tą istotą.
  Skąd się biorą zwierzęta w sklepach zoologicznych?
brak slow na to co mi pokazaliscie

ja pracowalam rok w zoologicznym i zwierzeta dostawalam od ludzi ktorym sie odwidzialo. Nigdy nie zastanawialam sie nad tym skad sie biora zwierzaki w sklepach.
Mysle ze u nas wyglada to jeszcze gozej. Polacy chca zarobic nie myslac o innych tylko o sobie...:(
straszne,...

Ja moja Coco kupilam w sklepie, ale tu w Angli dostajesz gwarancje, zakaz kupna jeszcze jednego odmiennej plci.Anglia dba o zwierzeta.Skoro boja sie sprzedac Polsce to musi byc cos nie halo.
  Szczur a wyjazd za granicę
Ja odpowiem na pytanie z pierwszej czesci postu:
Jednak nie wiem co mogła bym innego zrobic, gdyż nie orientuję się czy wpuszczą mnie gdziekolwiek z dwoma szczurami i tu jest zonk...


Jesli chodzi o to czy wpuszcza Cie do Anglii to jasne, ze tak. Szczury nie potrzebuja zadnych badan, szcepien ani kwarantanny. Na wszelki wypadek mozna przed wyjazdem poprosic lekarza o wystawienie zaswiadczenia jakie szczury sa przewozone i potwierdzenia ze sa zdrowe (jednak nie wczesniej niz 10 dni przed wyjazdem). Jesli chcesz wiezc ogony autobusem to zapomnij. Autobusy maja zakaz przeworzenia jakichkolwiek zwierzat, pozostaje auto. To najwygodniejszy sposob.
Moje ogony (4) przyjechaly do UK bez zadnych problemow (oczywiscie samochodem), Quentin wyjechal wiec od strony technicznej to nie problem.
  [22.02]Samochód zderzył się z łosiem
Nie o to chodzi Oneson u nas jest troche glupio na drogach kto byl w Anglii wie jak wygladaja tam drogi to mi sie wlasnie tam to podoba bo jak masz droge masz gesty zywoplot w przypadku kiedy samochod wpada w poslizg wpada w krzewy i go hamuje nie ma szans zeby sie przez niego przedarl a u nas jednemu sie uda przeleci miedzy drzewa a drugi wpadnie na drzewo i ginie
to samo zwierzeta przechodza sobie jak chca gdyby byly zywoploty byl by spokoj
  [22.02]Samochód zderzył się z łosiem
Nie o to chodzi Oneson u nas jest troche glupio na drogach kto byl w Anglii wie jak wygladaja tam drogi to mi sie wlasnie tam to podoba bo jak masz droge masz gesty zywoplot w przypadku kiedy samochod wpada w poslizg wpada w krzewy i go hamuje nie ma szans zeby sie przez niego przedarl a u nas jednemu sie uda przeleci miedzy drzewa a drugi wpadnie na drzewo i ginie
to samo zwierzeta przechodza sobie jak chca gdyby byly zywoploty byl by spokoj


Myślę, że tu już się zaczyna drażliwy temat polskich dróg. O takich rozwiązaniach w Polsce nie ma mowy. W Polsce przy drogach mamy drzewa i mają one dwie funkcje: pierwszą (bardziej oficjalną) pochłanianie spalin i drugą (mniej oficjalną, bardziej smutną) cień drzew ma osłaniac polski extra asfalt i chronic przed roztapianiem się. Po to są przy drogach drzewa. W Polsce Sopel nie doczekamy się czegoś takiego, że droga gdzie mogą przebiegac zwierząta bedzie osłonięta płotem zagradzającym im przejscie i w to miejsce zwierzęta miałby co jakis odcinet wykopany tunel przez który pod drogą mogłyby przejść... w Polsce na nic nie można liczyć wiec także i na takie rozwiązania. Drzewa z przydroży tez nie znikną.
ehhh UCZMY SIĘ ANGIELSKIEGO ŻEBYŚMY RADZILI SOBIE W ROZMOWACH I ZNIKAJMY Z POLSKIEJ ZIEMI, WSZYSCY
  [22.02]Samochód zderzył się z łosiem
a mnie poprostu smieszy z deka ta dyskusja, bo nie wiem jaki ona ma cel . I przyrownywanie nas do angli jest jeszcze smieszniejsze.Mam jedno pytanie to tylko w polsce ludzie gina po zderzeniu z dzikim zwierzeciem ?? Mysle ze w samej angli byly rowniez podobne przypadki, zadko bo zadko ale to jest nie uniknione. Budujemy drogi przechodzace przez tereny zwierzat to nie ma opcji zeby zwierzak skumal ze tu nie moze lazic .
No i to ''UCZMY SIĘ ANGIELSKIEGO ŻEBYŚMY RADZILI SOBIE W ROZMOWACH I ZNIKAJMY Z POLSKIEJ ZIEMI, WSZYSCY '' az smutno na to patrzec . Ja ani troche nie zaluje ze jestem polakiem, jedyne czego mozna zalowac ze dzieje sie tak jak sie dzieje, no ale czyja to wina ?? Ale patrzac na cala historie naszego kraju to i tak powinnismy cieszyc miski a nie jak to mamy w zwyczaju wiecznie narzekac. Moze przez takie nastawienie ciagle jest zle ;P.
  eucharystia
Owszem tu w Anglii bierzemy Pana Jezusa na rękę a zaraz obok pijemy Krew Pańską ze wspólnego kielicha cały kościół czasami sto lub więcej osób.
tak pisze mąż mojej kuzynki który mieszka w Anglii.Uważam że picie z wspólnego kielicha jest nie higieniczne.Jeżeli biorę komunie mogę ją zamoczyć w kielichu dokonując w ten sposób konsekracji w swoim ciele.Gdyby w Polsce było ludzkie branie to łatwiej byłoby o konsekrację pełną.Szkoda że dusz-bydlaczki biorą jak zwierzęta.
  Problem służby zdrowia w Polsce
W USA przełomu XIX/XX wieku nie było "bezpłatnej i publicznej" służby zdrowia i jakoś ludziom dobrze się żyło. Nikt nie krzyczał że żąda publicznych szpitali, biednych było stać na lekarza i przyrost naturalny był większy.

Cóż teraz jako że panuje u nas klasyczny socjalizm budowany przez poprzednie ekipy mamy kilkadziesiąt tysięcy urzędników z NFZ, których trzeba opłacać. Politycy i urzędnicy mają wpływ na gospodarkę, na przetargi, wydawanie koncesji - Jest to jedyne źródło korupcji.

Jednakże nadal większość ludzi jest za państwowym badziewiem. Choć dla niektórych z was prywatyzacja jest prosta i zrozumiała jak 2 x 2 = 4. To jednak mamy demokrację, czyli rządu debili*(bo więcej głupich niż mądrych jest i ci 1wsi mają zawsze przewagę). To jeszcze długi czas będzie NFZ, ZUS i obowiązkowe ubezpieczenia oraz przymusowe OFE.

Teraz kilka przykładów...

Psy i inne zwierzęta głosu nie mają i bardzo dobrze, bo jest prywatna weterynaria, nie ma łapówek, stania w długich kolejkach, oczekiwanie na operacje pół roku...
Nie ma Narodowego Funduszu Zdrowia Psów, nie ma Kasy Chorych Kotów, nie ma psiego ministra.(choć gdyby psy miały głos to na pewno by już tak było)

kolejny przykład...

Polacy wyjeżdżają do Anglii, nie rządzą tam(nie mają dostępu do polityki), nie głosują i jakoś dobrze im się żyje bez wpływu na władzę.

Wniosek chyba sam się nasuwa...

* Mateusz nie używaj słów powszechnie uważanych za obraźliwe... Widzę, że znowu się zapominasz.
  Wiewiórki.
Reintrodukcję robią Anglicy, m.in. p. Andrew Tittensor (Records for The Red squirrel. in MARION; Amazon.co.uk: Red Squirrel: Books) (można go znaleźć w necie) - on zresztą pracował i chyba nadal pracuje w ramach programu mającego na celu ochronę Rudej przed Szarą - Ameryki Północnej - zawleczonej do Europy - zwłaszcza Anglii (na Wyspę).
Jeśli chcesz znaleźć przyczyny braku Rudej - przeanalizuj: drapieżniki występujące - w tym ptaki, które mogą żywić się maleństwami, obecność miejsc odpoczynku, noclegowych i przydatnych na zakładanie "gniazd" - wcale nie dziuple są tu determinantą. Wiewiórki potrafią się świetnie adaptować do różnych warunków. Widziałem kiedyś znaczną familię żerującą w okolicy młyna i samym młynie, w którym była masa kotów - dawały sobie doskonale radę. Na gniazda zajmowały m.in. rynny. Były niemal oswojone, wręcz domowe - bardziej niż te parkowe w dużych miastach. Naturalny wśród wiewiórek jest znaczna fluktuacja liczebności. Wcale nie jest łatwo stwierdzić ich obecność.
Obserwuj zimą śnieg - ponowę. Moż znajdziesz ich ślady, tropy, patrz na szyszki i łupiny owoców leszczyny, graba, żołędzi czy bukwi - te na ziemi. Są charakterystyczne. Te obserwacje wymagają pewnej systematyczności i cierpliwości.
Ja w tym roku wiosną widywałem dość często w lesie Rudą, latem żadnej i teraz czekam na jesień i zimę. Na szosie do Białowieży widziałem niestety dwie rozjechane wiewiórki - ludzie jeżdżą bardzo nieostrożnie i nieroztropnie - mimo, że mają znaki drogowe informujące o wystepowaniu dzikich zwierząt.
  Używki
IMO to kwestia:
1. dostępu do edukacji
ja bym do tego dodał zreformowanej edukacji, bo to co mamy w tej chwili w Polsce to pozostawię bez komentarza...

2. możliwości rozwoju intelektualnego/emocjonalnego/duchowego(!)

są kraje gdzie sa ogromne możliwości rozwoju, a mimo to problem nakomanii i alkoholizmu wsrod młodych ludzi jest bardzo duzy (Szwecja, Anglia, Niemcy).
Ale dobrze że ktoś (rotten ) wspomniała o rozwoju duchowym... tego chyba ludziom brak bardziej niż zajęcia, pracy, pasji etc.
Człowiek jednak czymś sie chyba różni od zwierząt mam na myśli ową duchowość - na dłuższą metę (chyba) nie można postrzegać świata tylko i wyłącznie za pomocą tabel i cyferek... I pier**lę w tym momencie wywody Freuda czy Nietzsche'go bo to byli popierdoleńcy kwalifikujący się do leczenia zamkniętego.

3. dostępu do pracy, jakiejkolwiek, ale pracy

Problem jest chyba gdzie indziej... znam wielu młodych ludzi pracujących i tzw. olewających system... i nie zauważam różnicy jeśli chodzi o używanie alko i drugów...
Przyjęło sie, że piątek i sobota to dni do resetowania się...

Generalnie wydaje mi się, że ludzie nie wyrabiają bo pojebały im się priorytety... Hajs, brak szczerości i zaufania w pracy, na ulicy czy nawet w domu... brak zrozumienia, duże wymagania stawiane samemu sobie i innym... nie wiem pewnie kiedyś też tak było.
Śmierdzi mi to jakąś ogólnoświatową dekadencją... ostatnio taki okres miał miejsce (podobno... ) przed drugą wojną światową, która przyniosła "oczyszczenie" i wzrost gospodarczy ko 10 latach zajebistego kryzysu nie tylko gospodarczego... <hm... czyżby historia zatoczyła koło?>
  Spotkanie IVSA :)
Zapraszam na spotkanie IVSA dnia 31.01.2008 czwartek o godz 18 do sali 69 w Klinice Małych Zwierząt, będą poruszane tematy:
-sympozjum 1 marca
-wymiana z Anglią
-Aktywny
Szczegóły na stronie: http://www.ivsa.com.pl

Przyjdź i zobacz!
  Para seterów angielskich Borys , Diana i irland Ares
Praca, praca, praca .............
Mariola, psy piętrowe to najlepsze zdięcie na forum wg mnie.
Twoja para Anglików jest przepiękna.
Zawsze mówiłam, że Angliki to najwspanialsze stworzenia na świecie.
No dobrze reszta forumowiczów - rude są przepiękne ale nie pogada się z nimi tak jak z Anglikami.


ooooooooo to mnie teraz zatkało, ja nie znam , żadnego anglika, ale myslałam , ze nie ma bardziej ludzkich zwierząt niż setery irladzkie.
  znieczulica
Tak szczerze mówiąc to nie widzi mi sie jakiś sposób na poprawienie tego bezpieczeństwa. W innym kraju może być tak samo albo i gorzej ale mnie poprostu nic tutaj nie trzyma

Miałem 3 okazje wyjechać po studiach do pracy w zawodzie (jako projektant) do innych krajów, tj. Irlandii, Belgii i Anglii. Nie skorzystałem z tego. Swego czasu pracowałem w Polsce w obcym mieście - to był najgorszy okres w moim życiu. Tylko praca - a po pracy tylko sen. Zero znajomych. Brak sekcji BJJ.
Życie w samotności nie ma sensu. Człowiek to zwierzę stadne. Dlaczego nie zostać w Polsce i nie walczyć o jakieś zmiany? Zacząć chociażby od walczenia ze znieczulicą... tak, wiem - to walka z wiatrakami. Ale...

CO DO ODPOWIEDZI CASSINIEGO: każda strona internetowa inaczej traktuje o tych przepisach, na każdej widzę inne interpretacje
  Kuroshitsuji
Ep 07

Prawdę mówiąc podobał mi się średnio. Możliwe iż dlatego, że nie lubię motywów z polowaniem i znęcaniem się nad zwierzętami. Oczywiście nie było tego aż tak sporo, ale jednak jakieś wrażenie pozostawiło.
Jednak pomijając te sceny, to klimat pokazany w tym odcinku jest właśnie takim jaki lubię – czyli mroczna i mglista Anglia, tajemnica, morderstwo, dziwna wioska ze swoim panem. Do tego dochodzi dość intrygująca postać służącej. Wszystko to zestawione z niby sielankową wyprawą naszych bohaterów i troszkę przeszłości szoty. Naprawdę mieszanka mocno apetyczna. Dlatego też na następny odcinek czekam z pełną ciekawością.

Mina Sebastiana – dość bezcenna:

  nowy dzial w ogloszeniach?
Co sadzicie o tym zeby stworzyc nowy dzial (w ogloszeniach) pod tytulem:"za darmo"

Juz pisze o co mi chodzi...

Otoz, w miescie, w ktorym studiowalam korzystalam z tamtejszej strony internetowej miasta, zeby np poszukac pracy albo dowiedziec sie o nadchodzacych imprezach...

No i natknelam sie wlanie na zakladce ogloszen, na dzial "za darmo", gdzie ludzie pisali o oddawaniu za darmo jakichs sof, monitorow, kart pamieci, lodowek, zwierzat za (rzeczywiscie ) free a czasem za symboliczna czekolade albo mala sumke. Dzialalo to w dwie strony.

Uwazam, ze to bardzo fajna sprawa, tym bardziej jak komus nie chce sie wywozic czegos na smietnisko albo widzi ze u sasiada stoi jakis fajny mebelk "na wystawce" , a sam tego nie potrzebuje...

Odkad jestem w Anglii, widze jak wrogo sa nastawieni do siebie Polacy To jest przykre... Tym bardziej patrzac jak ciapole rosna w sile np swoich interesow, itp, a czemu .. bo trzymaja sie razem.

Co Wy na to A w szczegolnosci tworcy strony

Nie wszystkich stac nawet na kupienie pralki ze sklepu z uzywanymi rzeczami...
  Tydzień Wegetariański Birmingham
Białko roślinne a owszem jest tak samo wartościowe dla organizmu.Chodzi o 8 aminokwasów niezbednych dla naszego organizmu których sam nie jest w stanie sobie wyprodukowac a które są w miesie.Te osiem aminokwasów posiada np soja.Można również aby otrzymac cały komplet mieszac wysokobiałkowe rośliny.Poza tym wegetarianie jedzą jajka i nabiał.No ja nie jem bo cały czas obserwuje swój organizm i czuje sie super na 70 % surowym ,nie gotowanym czy przetwarzanym.Poza tym modne jest teraz tzw raw food i super food super wartościoych roślinach takich jak algi morskie,wodorosty,szpinak inne zawierające pełnowartościowe baiłko i cały zestaw witamin i mikroelementów.
Są społecznosci na świecie które w ogóle nie jedzą mięsa i są zdrowi,zyją długo.Więc rzecz nie w tym.
Poza tym nasz układ pokarmowy bardziej przypimina długością i budową układ pokarmowy zwierząt roślinożernych.Czy my ludzie mamy zęby i pazury do łapania zwierząt i rozrywania je na strzepy.I pozerania na surowo.No niektórzy może tak:)
Ja nie umiałabym zabic zwierzecia.I tak mam krew na rękach i jadłam trupy bo sama uczestniczyłam w tym procederze.
Ktoś fajnie powiedział że dopóki bedą istniec rzeznie dopóki bedą trwac wojny na świecie!Dużo w tym prawdy.Gdybyśmy kochali wszystkie zwierzeta a nie tylko kotki i pieski kochalibysmy każdego człowieka na ziemi.A nie kochamy ani zwierząt ani ludzi dlatego tyle okrucieństwa i głodu!Ciesze sie bardzo i jestem szczęsliwa ze ta zmiana dokonała sie we mnie.Bo teraz inaczej patrze na polaków tutaj w Anglii.Wcześniej było we mnie mnóstwo homofobii i agresji :)Pozdrawiam
  Na wesoło 3
I taki cos tez znalazlam
Kilka praw i obyczajów z wielkiego świata:
Według prawa islamskiego śmiertelnym grzechem jest gdy po odbyciu stosunku
seksualnego z owcą zjemy jej mięso.

W Libanie mężczyźni mają prawo do uprawiania stosunków seksualnych ze
zwierzętami, jednak zwierzęta te muszą być samicami. Uprawianie seksu ze
zwierzętami płci męskiej jest z kolei karane śmiercią.

Muzułmanom zabrania się patrzenia na genitalia zwłok. Dotyczy to także
pracowników prosektorium. Organy seksualne zmarłych osób muszą być
przykryte
cegłą albo deską.

W Indonezji karą za masturbacje jest ścięcie łowy.

W Guamie są mężczyźni których pracą jest rozdziewiczanie młodych kobiet.
Jeżdżą po kraju i za odpowiednią opłatą uprawiają seks z nimi seks. Kobiety
są zadowolone gdyż tamtejsze prawo zabrania dziewicom wychodzić za mąż.

W Hong Kongu jest takie prawo że zdradzona kobieta może zgodnie z prawem
zabić swojego męża. Uczynić to jednak może tylko gołymi rękoma.

W Liverpool w Anglii sprzedawczynie mogą być rozebrane do pasa, jednak
tylko
w sklepach z owocami egzotycznymi.

W Cali, w Kolumbii kobieta może uprawiać seks tylko z własnym mężem, a ten
pierwszy raz musi być w obecności matki panny młodej, która ma być
świadkiem
skonsumowania małżeństwa.

W Santa Cruz w Boliwi mężczyźni mogą zgodnie z prawem uprawiać seks z
kobietą oraz jej córką w tym samym czasie.
  Odchyły forumowiczów :)
Muhehe. Ja to jestem dziwna, nie przejmować się.

- Uwielbiam zapach piwnicy
- Chciałabym mieć pokój z samymi wężami i pająkami *__*
- Skubie włosy, przez co wszyscy myślą, że są wycieniowane
- Jak zasypiam to MUSZĘ mieć swoją psinkę obok siebie.
- Nienawidzę Anglików, Amerykanów. Mam ochotę rozszarpać ich na małe kawałeczki.
- Mam lęk wysokości. Stojąc na łóżku boję się spojrzeć na podłogę.
- Nie umiem ,,normalnie'' chodzić. Muszę chodzić albo na półpalcach albo z wykręconymi, bo inaczej mnie cholernie bolą.
- Chodząc po domu chodzę zwykle w baletkach i skaczę/ robię piruety i inne takie.
- Jak widzę dziewczynę, z oczojeb*** makijażem, na wysokich szpilkach, w różowych/ rodem z pod latarnii ciuchach to mimowolnie kopię ją z glana w obcas.
- Przywiązuje się aż za bardzo do rzeczy. Dlatego mój pokój ma pełno pluszaków z dzieciństwa. I innych takich...
- Nienawidzę różu. Netslangu. TrAwY. ,,PoKemOnuFF''
- Drę się na ludzi gdy zabiją jakieś zwierzę, chociażby najmniejsze. Co im zrobiła mucha? Nic. Albo osa. Moż na przecież otworzyć okno i wyleci. Miłoby było jakby inni tak z wami robili?
- Nie potrafię zasnąć przed 03:00.
- Mogę siedzieć wieki w wannie i basenie.
- Muszę mieć przy sobie komórkę. Każdy mówi, że to chore ale ja nawet z nią do wc włażę, chodzę po domu i zasypiam.
- Uwielbiam się ,,kłuć'' lekko zaostrzonym ołówkiem. Boskie uczucie. ALe za to jak mają mi zrobić zastrzyk to uciekam, uciekam i... uciekam xD

Jak sobie coś przypomnę to dopiszę.
  TESCIK
1. Idziesz spac o godz. 8.00 a wstajesz o godz. 9.00. Ile godzin spales ?
2. Baca mial 17 owiec, wszystkie zdechly oprocz 9. Ile owiec zostalo ?
3. Ile zlotowek jest w tuzinie ?
4. Ile pieciogroszowek jest w tuzinie ?
5. Czy jest we Francji 22 lipca ?
6. Jestes pilotem samolotu, ktorym leci : 5 Anglikow, 4 Niemcow, 2 Polakow.
    Ile lat mial pilot ?
7. Czy w bylym ZSRR mezczyzna moze ozenic sie z siostra zony, ktora jest
wdowa ?
8. W jakim miesiacu kosi sie siano ?
9. Ile palcow maja 2 rece ?
10. Ile palcow ma 10 rak ?
11. Ile gatunkow zwierzat mial Mojzesz na Arce ?
12. Dlugosc kota z ogonem wynosi 53 cm. Ile wazy jego kg. siersci ?
13. Wchodzisz do pokoju : na stole leza zapalki i stoja trzy lampy :
     naftowa, gazowa i karbidowa. Ktora najpierw zapalisz ?
14. Masz trzy tabletki. Co 30 minut masz zjesc jedna. Ile trwa kuracja ?
15. Czy otrzyma rente stroz nocny, ktory umarl w dzien ?
16. Po stole lazi 9 much, 3 zostaly zabite. Ile much zostalo na stole ?
17. Na granicy RP i bylego ZSRR kogut zniosl jajko. Do kogo ono nalezy ?
18. Kiedy byl ostatni zjazd Papiezy ?
19. Malarz mial namalowac numery na drzwiach numery od 1 do 100. Ile bylo 9
?
20. Na galezi siedzialo 14 wrobli. Trzy zostaly zabite. Ile ich zostalo ?
21. Pol sledzia kosztuje 50 gr. Ile kosztuje 7 sledzi ?

      O C E N A
    -------------
 0 - 1  : geniusz
 2 - 4  : przecietnie inteligentny
 5 - 6  : opozniony w rozwoju
 7 - 8  : niezdolny do samodzielnego myslenia
 9 - 11 : absolutny idiota
12 - 14 : kretyn totalny
15 - 17 : imbecyl
18 - 20 : kompletne zero
   21   : pozbawiony kory mozgowej

  Ja chyba snie.....

| Wstaje, robie sobie kawe czytam Dziennik Baltycki i nie, to nie
| mozliwe.......

| Straz Miejska w Gdansku nie tylko bedzie wykorzystywac psy do szukania
| narkotykow w szkole. Czworonogi beda tez pomocne w profilaktycznym
uczeniu
| dzieci i mlodziezy jak sie obronic przed atakujacym psem.

No i świetnie! Takie zajęcia powinny być obowiązkowe w każdej szkole - gdy
widzę, jak dzieciaki obchodzą się ze zwierzętami to mnie czasem szlag
trafia. I
oprócz zabezpieczenia bachorów przed agresywnymi zwierzętami może je to
nauczyć
jak niewłaściwym zachowaniem _agresji nie wywołać_.


Z jednej strony tak, bo rzeczywiście wiedza o tym, jak zachowywać się w
pobliżu
psa jest wielu dzieciom (i dorosłym) obca.
Ale - i to chyba miał na myśli Twój przedpiśca - czy nie byłoby lepiej te
psy
eliminować, tak by podobne szkolenia nie były konieczne? Trochę kojarzy mi
się
to z sytuacją (hipotetyczną), gdy pozwalamy wykorzystywać chodniki jako
samochodowe tory wyścigowe, a pieszych szkolimy, jak wykonywać skoki a'la
Matrix by uciec przed pędzącymi pojazdami, zamiast przenieść wyścigi tam,
gdzie
ich miejsce.
Pisząc 'eliminować' nie miałem na myśli eliminacji fizycznej - w takiej np.
Anglii chodzący luzem w miejscu publicznym pies to prawdziwa rzadkość...
Jest odstawiany do schroniska, a właściciel płaci karę.

| I sie zastanawiam czy ja snie czy czytam ten stek bzdur na jawie.....
| Wydawalo mi sie ze zas....... obowiazkiem Strazy Miejskiej jest
egzekwowanie
| prawa ktore mowi, ze pies powinien byc na smyczy a nie szczucie psa na
moje
| dziecko w ramach "zainscenizowanej scenki z czworonogiem"

Wsumie łatwiej jest - i bezpieczniej - nauczyć dzieci przy pomocy
wyszkolonego
psa, jak bronić się przed agresją zwierząt, niż szukać agresywnych psów i
przewidywać ich reakcje na różne dziecięce zachowania.


Nie rozumiem? O jakie szukanei i przewidywanie Ci chodzi?

[...]

Poza tym zwróć uwagę na dobór swych słów: "szczucie psa na moje
dziecko" - jakie szczucie?


ZTCP (bo coś podobnego czytałem/słyszałem) to właśnie miało tak wyglądać -
taki symulowany atak psa. Ale być może w artykule to i owo przekłamano
i zrobiono z igły widły.

  Ja chyba snie.....
[...]

nauczyć
| jak niewłaściwym zachowaniem _agresji nie wywołać_.

Ale - i to chyba miał na myśli Twój przedpiśca - czy nie byłoby lepiej te
psy
eliminować, tak by podobne szkolenia nie były konieczne? Trochę kojarzy mi


[...]

Pisząc 'eliminować' nie miałem na myśli eliminacji fizycznej - w takiej np.
Anglii chodzący luzem w miejscu publicznym pies to prawdziwa rzadkość...
Jest odstawiany do schroniska, a właściciel płaci karę.


Wydaje mi się, że takie szkolenia zawsze będą konieczne. Nie sposób bowiem
przewidzieć reakcji każdego psa na np. podniesioną na niego rączkę dziecka. One
mają swoje przeżycia, doświadczenia, charaktery - i nawet ten, który jest
spokojny, symaptyczny i się łasi, może kiedyś zaatakować. Więc wydaje mi się,
że nauczenie dzieci postępowania z psami jest niezbędne.
Wracając do eliminacji: zgadzam się, że po ulicach nie powinny chodzić
agresywne psy. Tylko co z nimi zrobić? Pozamykać w klatkach, agresję tę
potegując? W schronisku, gdzie i tak zginą? Wydaje mi się, że najlepszym
wyjściem byłoby ich tresowanie, ale to proces żmudny i kosztowny... Chociaż ich
agresja (pomijając przypadki zwierząt szurniętych od urodzenia) wynika z
naszych, ludzkich błędów...

| Wsumie łatwiej jest - i bezpieczniej - nauczyć dzieci przy pomocy
wyszkolonego
| psa, jak bronić się przed agresją zwierząt, niż szukać agresywnych psów i
| przewidywać ich reakcje na różne dziecięce zachowania.

Nie rozumiem? O jakie szukanei i przewidywanie Ci chodzi?


O wyszukiwanie psów, które, choć nie są, mogą stać się groźne, w sytuacji,
kiedy poczują się (nawet irracjonalnie) same zagrożone. I o to, by takich
sytuacji nieświadomie nie prowokować.

| Poza tym zwróć uwagę na dobór swych słów: "szczucie psa na moje
| dziecko" - jakie szczucie?

ZTCP (bo coś podobnego czytałem/słyszałem) to właśnie miało tak wyglądać -
taki symulowany atak psa. Ale być może w artykule to i owo przekłamano
i zrobiono z igły widły.



pzdr

  UWAGA UWAGA NADCHODZI
Wśród jasnowidzów z:
Lublina, Wrocławia, Warszawy i Łodzi
przeprowadzono eksperymenty dot. proroctw 2012 roku
wyniki skupiają sie w 4 wymienionych grupach.

1. Dziwne zjawiska astralne od 15 listopada á 15 grudnia roku 2011

Tu są opisywane przez różnych ludzi widzących,
formy astralne widziane przez okna domów
wywołujących stany lękowe.

Ad2. od listopada 2011 Archanioły
   przemawiały będą
   poprzez małe dzieci widzące,
   poprzez dzieci tzw."indygo"
   do swoich rodziców
   by zasłaniali okna,
   by nie patrzyli się przez okna,
   by nie nalękali się tych form astralnych.

3. Paranormalne anomalie atmosferyczne w czerwcu 2012

Tu opisywane są wstrząsy tektoniczne i ich skutki w polskim budownictwie,
Trąby powietrzne i ich skutki,
Czarne formy podobne do chmur zasłaniające słońce na 2á3 dni
 wywołujące lęki wśród ptactwa, zwięrząt domowych i ludzi.

Ad2. w czerwcu 2012 Duch Święty i Archanioły
   przemawiały będą
   poprzez usta małych 2á5 dzieci widzących
   poprzez usta dzieci tzw."indygo"
   do swoich rodziców
   oraz
   ustami ludzi dorosłych "widzących" o czystych sercach
   będą wyjaśniali im istotę tych anomalii
   i informowali kiedy się zakończą.

4. Anomalie pogodowe we wrześniu 2012
   Tu opisywane są padające przez tydzień deszcze i liczne powodzie.

Do końca br. planuje się
przeprowadzenie eksperymentów dot. proroctwa 2021 roku
wśród jasnowidzów z Kielc, Poznania, Gdańska i Białegostoku.
oraz z innych krajów:
Niemiec, Francji i Anglii.

Wyniki udostępnię na forum w późniejszym czasie.

z poważaniem
                             Sza-man
<<<<<<<<<<<<<<<< | | | | | | | |
      Swojej pracy nie opieram o poglądy
       tylko o niewidzialną rzeczywistość,
        której niektórzy nie chcą widzieć.

  Pytanko

Niestety, szczegolnie nasz kraj byl wielokrotnie najezdzany i niszczony, nie
tylko fizycznie, ale tez w sferze kultury. Dzisiaj mamy kolejny najazd
amerykanskiego buldozera, ktory wjechal do nas po zachlysnieciu sie
wolnoscia slowa i probuje wykorzenic resztki rdzennych tradycji. Jesli sie
dobrze poszuka, to uda sie znalezc sporo ksiazek na temat polskiego,
przebogatego folkloru, w tym wiary magicznej i menazerii dziwnych stworow. W
Lodzi badania dotyczace tego tematu prowadzi np. prof. Baranowski, i jak z
nich wynika, na polskich wsiach jeszcze nie wszystko zostalo
zamerykanizowane.

A co do regionu Karaibow - tam zmieszaly sie wplywy ludnosci miejscowej,
hiszpanow, anglikow, francuzow i holendrow, i co wazniejsze [z punktu
widzenia magicznych wierzen] afrykanskich niewolnikow. W tym tyglu powstalo
przeciez voodoo.
Wydaje mi sie, ze niebagatelny wplyw na takie wierzenia ma tez bujna i
tajemnicza przyroda tamtego rejonu. W naszych warunkach ludzie przez pol
roku siedzieli w chalupie przy piecu nie wychodzac z obawy przed
zamarznieciem :-)


Ale tu nie chodzi chyba o to kto ma fajniejsze bajki do straszenia dzieci
tylko o obiektywna prawde czy dany stwor istnieje czy nie.
Bogactwo kultury to jedno a istnienie takich "stworkow" jak chupacabra to
drugie.

Osobiscie jestem tematem zainteresowany bardzo. Am Pd to kawal dziewiczych
terenow, kto wie co tam mieszka. Teraz gdy ludzie wjezdzaja w las
buldozerami kto wie co z tego lasu wyjdzie.
Nie dawno odkryto nowy gatunek gazeli (czegos takiego; kopytne i dosc duze)
i do czasu odkrycia nikomu nie przyszlo do glowy ze tak duze zwierze moze
istniec jeszcze nie skwalifikowane, a jednak. To samo moze dotyczyc
"chupacabra".
Dla jasnosci od razu mowie: nie uwazam jakoby ten "chupacabra" przybyl tu z
kosmosu i mial jakikolwiek zwiazek z fenomenem ufo czy 7 wymiarem-
pafranaukowcy lubia wsadzac wszystko do jednego wora, ja nie.

  Gdzie zgłosić ganiające po mieście dzikie zwierze?

Tylko że lis to jedno z najbardziej dzikich zwierząt i w zasadzie nigdy
się do ludzi nie zbliża,


Chyba się mylisz, podobno w Anglii lisy tak jak u nas dziki wędrują po
osiedlach

  Pytanko o Wilhelmie Zdobywcy
Kol. Patryk L.AKA Labas| Prawde mowiac, ja tutaj nie mam wlasnej
wyrobionej opinii. Zacytowalem jedynie(z pamieci) nader sympatyczny artykul
w Times'ie sprzed lat. Nader symptomatyczne to dla otwartej mysli
historycznej Anglikow, ze zamiast szczycic sie agresywna imperialistyczna
kultura dana im przez Normanow, oni wola biadac nad upadkiem lagodnej i
liberalnej kultury reprezentowanej przez Saxonow sprzed 1 tys. lat!  I  oni
wola rozwazac, jak mogly inaczej potoczyc sie losy stosunkow
brytyjsko-irlandzkich w owym kontekscie.

Skoro wyszlismy tu jednak od Bastarda to i do niego wrocmy. Jego
oszalamiajacy sukces oparty jest nie tylko na jednej zwycieskiej bitwie pod
Hastings w dzisiejszym Sussex, na poludnie od Londynu, ale tez na
natychmiastowej krwawej pacyfikacji polnocy Anglii, zahaczajacej o
ludobojstwo. Po zwyciestwie Bastard natychmiast wyslal na polnoc, w okolice
dzisiejszego hrabstwa Yorku i ksiestwa Lancaster( tak z grubsza Manchester i
okolice) swojego zaufanego dowodce Guillome czy jakos tak. Otoz ten Guillome
mial nakazane wycinac w pien wszystko co zyje, istoty ludzkie i zwierzeta.
I on to czynil niczym jakis Dzengis Khan, uchowali sie jedynie ci ktorzy
znikneli w owczesnych nieprzebytych lasach. Chodzilo Bastardowi w tym szale
mordu o rzecz nader praktyczna- o odebranie ponownemu najazdowi Wikingow
zyznego zaplecza do wyladowania i przygotowania wyprawy na poludnie Anglii.
Tak sie tez stalo.  Wikingowie wyladowali ponownie  na wysokosci Yorku,
poszwendali sie troche po  wybrzezu i wyniesli sie wkrotce, nie znajdujac
nic do zjedzenia czy tez do zrabowania.  Bastard mogl wiec wtedy nazwac sie
zasadnie Wilhelmem Zdobywca i zajac sie budowa zamkow i ujarzmianiem
Saxonow.

Gdybanie w analizie historycznej typu "co by bylo gdyby bylo" moze,
Kol.Patryku, prowadzic do nader ciekawych wnioskow, jesli zachowamy
oczywiscie uczciwosc badawcza. Tak wiec np dysputa w prasie angielskiej na
temat, jacy bysmy byli dzis gdyby Armada hiszpanska w poczatkach 16-wieku
zloila nam skore, doprowadzila do wniosku, ze...nie trzeba by bylo zakladac
w
Wlk. Brytanii dzis Royal Society for the Prevention of Cruelty to Children.
Takie towarzystwo opiekuncze istnieje i jest tu nader potrzebne.
Zapewne nie byloby tez u nas IRA i jej kampanii bombowych- zemsta za
grzeszki z przeszlosci!

Pozdrawiam

fatso

  Ochrona gatunkowa

Nie wiem pod jakim katem do tego podejsc -


Wszystko zależy od tego po co w ogole masz zamiar "do tego podchodzić".

czy chronimi przed zagrozeniami od czlowieka, zmianami srodowiska, czy
moze
glownie po to, bo sa to osobniki rzadkie?


Prowdę mowiac dawno nie widzialem bardziej metnie postawionego pytania ale

Ochrona gatunkowa - jako jedna z najstarszych form ochrony - ma tą niemiłą
właściwość, że jej cele są często nieprecyzyjne i różne w zależności od
konkretnego przypadku.
Najwcześniejsze formy ochrony gatunkowej (pomijam tu problem tabu "świętych"
zwierząt czy roślin) miały na celu ochronę populacji przed nadmierną
eksploatacją i sprowadzały się przeważnie do ograniczania praw do
pozyskiwania danych zasobów: tak było np. w Rzeczpospolitej z turami a w
Anglii z jeleniami. Na podobnych założeniach opiera się ochrona gatunków
narażonych na silne eksploatowanie przez człowieka - np. ochroną objęte
bywają niektóre rośliny lecznicze, które do celów przemysłowych pozyskuje
się ze specjalnych hodowli.
Obecnie w związki z postawieniem akcentu na ochronę "bioróżnorodności"
często chronione traktowane są jako pewnego rodzaju wyznacznik jakości
środowiska. Przykładem takiego podejścia mogą być dyrektywy Uni Europejskiej
"Ptasia" (79/409/EWG) i "siedliskowa" (92/43/EWG) - w załacznikach do tych
dyrektyw zawarte są listy gatunków, których występowanie stanowi podstawę do
wytyczania obszarów ochronnych (Special Area of Conservation lub Special
Protected Area; czy jakoś podobnie - nie pamiętam).
Ciekawym pomysłem z dziedziny praktyki ochrony przyrody jest pojęcie
"umbrella species" (albo "target species") tłumaczonych jako "gatunki
osłonowe" lub "tarczowe" - tym terminem określa się takie elementy flory lub
fauny, których skuteczna ochrona sprzyja utrzymaniu się całych zespołów
związanych z nimi roślin czy zwierząt a jednocześnie jest łatwa do
przeforsowania i nie powoduje konfliktów społecznych. Przykładem takich
gatunków mogą być myrmikofilne motyle (rodzaj Maculinea), ochrona których
jest na pewno bardziej "medialna"  niz. związanych z nimi mrówek czy
nieestetycznych roślin.
Na razie muszę kończyć,  nie wiem czy choć częściowo odpowiedziałem na twoje
pytanie ale jak już wspomniałem nie było ono zbyt jasne. Gdybyś miał/a
jeszcze jakieś pytania to napisz a w miarę możliwości postaram się
odpowiedzieć

ja


 W SPRze mówili, że "ja< to po chińsku dupa<"...
Pozdrawiam
    Paweł

  Zakaz przewozenia wszelkich zwierzat samochodami do czasu wprowadzenia szczepionki na pryszczyce
Dariusz a ĂŠcrit :

W wielu krajach wprowadzono juz zakaz przewozenia wszelkich zwierzat
samochodami,


W Anglii pryszczyce przenosza opony samochodowe.

Ewa

  Monte Cassino

Wiesz pisząc w podobny sposób można by powiedzieć że Alianci zabili
jednorazowo (a może nawet Rosjanie w łagrach) mniejszą ilośc jeńców
niemieckich niż Niemcy rosyjskich (celowo pomijam tu stosunek Rosjan
do własnych obywateli i sprawę łagrów wobec nich bo to nic nie wnosi
do tematu dyskusji). NIe da się postawić równości między zorganizowaną
ekterminacją wobec jeńców w wykonaniu niemieckim a alinckim. I co to
ma przedtsawiać? Że jedni byli lepsi bo nie mieli środków czy
mentalności? IMHO nie.


IMVHO też nie. Ale czas w końcu przestać kłamać o "bestaich z Luftwaffe" i
"rycerzach niebios" po stronie Aliantów. Może czas po prostu zacząć mówić
prawdę...

Czy te miliony jeńców zasłużyły sobie na to? Czy te morderstwa były
bezsensownym barbarzyństwem? Prawda że pytania takiwe same?


W pewnym sensie. Tyle, że mnie te pytania rymcają. Chodzi mi o to, by po
prostu skończyć z jakimś tajemnym zakłamaniem, jacy to my byliśmy cacy. Nie
byliśmy. Po obu stronach frontu były zwierzęta. Jak to na wojnie.

Tyle, że to że nie mieli środków na masową skalę i robili to w skali w
jakiej mogli nie zwalnia ich od odpowiedzialności za pierwszeństwo.
Odpowiedz sobie na fakty: Czy gdyby Niemcy nie zaatakowali Polski,
Francji, Anglii (wiem że te dwa kraje wypowiedziały wojnę Niemcom ale
IMHO atak na Polskę był atakiem na te trzy państwa) to doszłoby do
masowych bombardowań Niemiec? W tym podawanego jako przykład Drezna?


A czy gdyby Niemców nie upokorzono w Wersalu, Hitler doszedłby do władzy
;| ? Uważaj z takim "co by było gdyby", bo skończymy gdzieś w karbonie. Albo
jurze ;)
ALAMO

  Palestynczycy zniszczyli pierwszy od 20 lat izraelski czolg

Ostatnio środowiska żydowskie uznały współwinę  IBM za Holocaust. IBM
sprzedawał maszyny liczące, którymi posługiwali się hitlerowcy i wystąpiły
o
odszkodowanie od IBM. Czyżby Twoje twierdzenie o współwinie  Angli i USA
były zapowiedzią procesów odszkodowawczych od tych rządów ?


Winne byly i nie ma tego co ukrywac. Jak ktos jest czemus winien to niech
placi. A czy moje wypowiedzi sa zapowiedzia procesow? To Bog jeden raczy
wiedziec.

Hitler nie urastał "do kostek" Stalinowi, ponieważ jednak nie koncetrował
się na żydach więc nie jest zbrodniarzem ?
Od kiedy to stopień najwiekszy zbrodniarz przyznaje się nie temu, kto
zabił
najwięcej ludzi lecz temu kto zabił najwięcej Żydów.
Ludźmi są tylko Żydzi ??!


Nie masz racje. Stalin przebijal Hitera, ale robil to bardziej po cichu.
Zbrodnie Stalina ocenia sie na 25-30 mln rosjan. Byly tez troszke inne cele
obu tych panow. Stalin chcial stworzyc czlowieka beznarodowego - czlowieka
sowieckiego (Homo Sovieticus) co sie nawet czesciowo udalo. A Hitler chcial
poprostu poprzez ludobojstwo pozbyc sie niewygodnych narodow (najpierw
Zydow, potem Polakow itd) Oczywiscie skala ludobojstwa Stalina byla wieksza,
ale nie byla tez tak oficjalna jak Hitlera. Oczywiscie potepiam obu tych
jegomosciow. A odpowiadajac na Twoje pytanie , nie nie uwazam ze tylko Zydzi
sa ludzmi.

| Nie
| zrozum mnie zle ja nie chce powiedziec ze Holocaust byl wina tylko Angli
czy
| USA, ale chce wskazac ze byli takze wspolwinni temu co sie stalo. Nic
| natomiast nigdy nie usprawiedliwi Hitlerowcow, byly to poprostu
zwierzeta
w
| ludzkiej skurze.

| Pozatym nawet grupa Stern atakowala w zasadzie tylko instalacje i
obiekty
| wojskowe Brytyjczykow (zamach na Hotel King David ;)

| Oho, hotel obiektem wojskowym. I ty masz cos przeciwko zamachom na
| kawiarnie czy dyskoteki?


A czy  w kawiarni czy dyskotece rozlokowani sa zolnierze? Hotel King David
byl kwatera Brytyjczykow bo byly tam najlepsze warunki. To byl taki przejaw
brytyjskiego kolonializmu.

PS. Tnij posty pls.

  Porwani Japonczycy - refleksja...
No nie sam pozbawiasz się obiektywizmu,
trochę kontr,
czym rózni sie przystawianie lufy do głowy od noża do gardła? ano tylko tym,
że większość (92% według badań) ludzi ma większy lęk przed szablą niż
pistoletem?
a kępowanie i zakładanie worków na głowę to takie piękne? A tak postępują
Amerykanie i koalicja
Padły oburzenie porównania Irakijczyków do AK - wybielanie historii,
wystarczy cofnąć się do 2 wojny, ucinanie głowy piłą, odcinanie piersi,
scięcie toporem, prucie brzuchów to nie było tylko dzieło barbarzyńskich
Niemców czy tylko UPA ale także dzielnych chłopców z NSZ i AK a że temat
niewygodny - tak już bywa, ale jelsi ktoś UMIE myslęc to nie popadajmy w
skrajność że polacy nie zabijali jeńców, byli Tylkko szlachetni itd. Wojna
nie jest szlachetna z samego założenia nie była taka ani za czasów
Rycerskich pojedynków ani za czasów Samurajów i raczej nigdy nie będzie.
Zwierze ta dzika bestia tkwi bardzo płytko w każdym z nas, a szkolenie
każdego żolnierza ma na celu wydobycie tej besti na zewnątrz, jełśi potrafi
się na to spojrzeć z dystansu na szkolenie głównie takich jednostek typu
Marines i ich odpowiedników w innych krajach (bez wyjątków) to przykro mi
ale nie widziałem by w jakiejkolwiek armii uczono szacunku do obcego
żołnierza czy osób go wspierających.
A, że ta dzika bestia jest w nas wystarczy spojrzeć na choćby subkultury
młodzieżowe i jaki poziom agresji narasta w tłumie.
Swoją drogą zaś to i tak dobrze świadczy o Sadrystach, że przy takim tłumie
skończyło sie tylko na groźbach szczególnie gdy ktoś przez ostatni rok
pokazał wyraźnie, że niezbyt szanuje tysiącletnią kulturę jakakolwiek by ona
nie była. I błagam nie wymagajcie od przeciętnego Irakijczyka rozpoznania
kto jest Japończykiem a kto Amerykaninem, jak w samych Stanach połowa
studentów nie potrafi wskazać na mapie własnej stolicy, a druga połowa nie
wie gdzie leży sam Irak. W takiej zaś Angli 11% uważa ze Hitler to wymysł,
za to 5% że Conan to postać historyczna (myślałem że to fakt gazety Fakt,
ale niestety okazał się prawdziwy) a w naszej kochanej Polsce połowa ludzi
nie przeczytała w ciągu roku ani jednej książki.

Tak, że trochę dystansu - a mniej emocji.

Grzechotnik

  W sprawie psow.

| Nie jesteś w stanie przewidzieć zachowwnia psa na 100% tak jak zachowania
| człowieka, zwierzę tak jak człowiek ma swoj charakter, może nawet chcieć
Jestes. Jezeli jest to odpowiedni pies i odpowiednio ulozony, to
jestes. Tresura bazuje z jednej strony na odruchach warunkowych, z drugiej
strony na inteligencji psa. Sek w tym, ze wiekszosc szkolenia podstawowego
bazuje na odruchach i jezeli nie spieprzysz szkolenia, to masz psa
przewidywalnego


niezupelnie. w jakims stopniu i owszem- ale zachowania zadnego zwierzaka nie
przewidzisz na 100%.
a juz tym bardziej zachowania takiego zwierzaka jak czlowiek:)- malo znasz
durnych wlascicieli?
zreszta- jak twoja psina reaguje na np. koty? Dasz glowe, ze nigdy nie rzuci
sie np. 'pobawic'?

tia, na jakies Milvy domorodne to nalezy polowac dla odmiany z
Dragunowa. Kwa, modne sie to zrobilo i czlowiek, spacerujac w lesie, nigdy
nie wie, kiedy oko straci. Powinni to cale talatajstwo wylapac i wzorem
Anglii za Robin Hooda... do lochu.


oko? heh... to z jakiegos cienkiego luku szczelajom zeby moc oko stracic...

| pierwszym okrzyku leżały bez ruchu, i to jest właśnie szkoła, każdy
duży
| pies praktycznie musi być po szkoleniu.
| Nie kazdy.


i tu jest problem.
Wytlumacz mnie ciemnej babie, skad ja moge wiedziec, czy psina jest po
szkoleniu i czy wlasciciel nie ma sieczki we lbie?
Bo dla mnie sprawa jest jasna- nie mam zamiaru isc na szkolenie z zakresu
'przewidywania psa', nie mam zamiaru zgadywac czy chce sie bawic czy nie,
nie widze powodu, dla ktorego ma sie bawic moja lydka, mam prawo czuc sie
bezpiecznie. Grzechotnik jest jeszcze delikatny bo ino pod lapy strzela...
do mnie jak bydle podleci to kopie w zeby (najlepiej zeby to byl ciezki
podkuty bucior)- jak wlasciciel sie rzuca dzwonie na policje. Jesli pies
jest po szkoleniu to ma lezc przy nodze wlasciciela- krotko i na temat.

A teraz mnie oskarzcie o znecanie sie nad 'biednymi psinkami'. :

  pies pogryzł dziwczynkę
Bodajze w Anglii, posiadanie psa agresywnej rasy traktowane jest
na równi jak posiadanie broni. Wymaga to specjalnego zezwolenia,
przejscia specjalnych szkolen i odpowiedzialnosci identycznej jak
przy posiadaniu i poslugiwaniu sie bronia.
Owszem, sa dzielnice, gdzie strach wyjsc wieczorem do sklepu. Sa tez
ludzie, ktorzy swoj strach przed mieszkaniem w byle jakim otoczeniu
rekompensuja zakupem psa obronnego. Czesto potem taki wlasciciel,
ktory albo nie ma pojeciu o wychowywaniu takiego psa, ani o jego
realnych mozliwosciach, nie zdaje sobie sprawy ze skutkow jego
mozliwego zachowania. A przeciez bolesne moze byc nawet pogryzienie
przez pekinczyka, czy pudelka - to przeciez zwierze, zwierze miesozerne
z natury. Niestety wyobraznia nie jest w naszym kraju zbyt popularna
i zanim nie mamy do czynienia z faktem dokonanym, niewiele ludzi
o tym w ogole mysli.
Zupelnie odrebna sprawa jest jednak brak miejsc do wyprowadznia psow
w trojmiescie. I to sie tyczy juz i starych i nowych dzielnic. Natomiast
wszedzie pojawiaja sie zakazy wchodzenia z psami. A przeciez ludzie
posiadajacy psy teoretycznie rowniez placa od nich podatki i cos z tych
pieniedzy miec powinni. O braku koszy na psie nieczystosci juz nie wspomne.

Podsumowujac - uwazam, ze pogryzienie kogos przez psa powinno w naszym
prawie byc traktowane dokladnie tak samo jak napad z bronia w reku
i uszkodzeniem ciala. Oczywiscie powinien odpowiadac wlasciciel psa,
bo ktozby inny. Powinno tez okresilc sie rasy niebezpieczne i wprowadzic
na nie specjalne zezwolenia. A na uzyskanie takiego zezwolenia trzeba
by poswiecic troche czasu i pieniedzy - to by juz zniechecalo amatorow.

Andrzej 'Soulless' Kozakowski

  My Horse and Me 2
Na wstępie pragnę zaznaczyć, że wszystko ze mną OK.



Druga cześć niesamowitej gry dla HC gamerów - My Horse and Me 2 - niedawno (31.10.08) ujrzała światło dzienne, a tutaj taka cisza?!
Nikt nie zassał z torrentów?! Nikt nie kupił?!

Opis gry:

My Horse and Me 2 to kontynuacja gry, w której tematem przewodnim są tytułowe konie. Produkcja ta skierowana jest do wszystkich ich miłośników, interesujących się pielęgnacją tych zwierząt, jeździectwem etc.

Na początku zabawy gracz wybiera sobie konia, który będzie jego podopiecznym. My Horse and Me 2 posiada licencję Międzynarodowej Federacji Jeździeckiej (FEI), co gwarantuje realizm na odpowiednim poziomie. Głównym zadaniem użytkownika jest trenowanie swojego podopiecznego (m.in. dzięki kilku prostym mini-grom), dbanie o jego wygląd, podkuwanie i karmienie. Razem z koniem skacze się przez przeszkody i jeździ po otwartym terenie. Istnieje możliwość personalizowania ekwipunku – zarówno konia, jak i jeźdźca.

Dzięki My Horse and Me 2 można wziąć udział w najważniejszych światowych imprezach (w Anglii, Francji i Ameryce), przeznaczonych dla miłośników koni. W stosunku do pierwszej części znacznemu ulepszeniu uległa oprawa graficzna ze szczególnym uwzględnieniem animacji.


Nie wierzę, że nikt się końmi nie interesuje...
To przecież symulator ujeżdżania konia!

SCREENY

Jak są wasze wrażenia po spędzeniu czasu z tą grą?
  Edyta od sikorek
http://wiadomosci.gazeta....35,2907999.html

Piosenkarka Edyta Górniak ze zwierząt nie lubi tylko pająków i ludzi. Dlatego chętnie zgodziła się na dokarmianie ptaszków

Wielkie dożywianie skrzydlatych to pomysł Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami. Kampania startuje 4 października, a Edyta - jej twarz - oprócz namawiania do robienia karmników i wieszania słoninki ma odwiedzać szkoły najbardziej zaangażowane w akcje.

Nie pierwszy raz piosenkarka robi coś charytatywnie. Kiedyś zaśpiewała ze słynnym tenorem Jose Carrerasem, a dochód z koncertu przekazała na leczenie dzieci chorych na białaczkę. Z kolei w Anglii nagrała z innymi wokalistkami płytę, której sprzedaż zasiliła fundusz do walki z rakiem piersi.

Teraz przyszedł czas na ptaki. Edyta będzie zachęcać do wysypywania okruszków choćby podczas festynu w Światowym Dniu Zwierząt na początku października.

Rozmowa o ptakach

Teresa Czajkowska: Lubi Pani ptaki?

Edyta Górniak: Uwielbiam wszystkie zwierzęta, może z wyjątkiem pająków i ludzi. Bo najbardziej przyczyniamy się do wyniszczenia naszej planety, nie wiemy, że bogactwo natury jest naszym największym, niedocenionym skarbem.

W jaki sposób trzeba zachęcać do dokarmiania ptaków?

- Ptaki w tej betonowej dżungli, jaką są miasta, ciągle walczą o przetrwanie. W naszym kraju mamy nadzwyczaj bogatą ptasią rodzinę, ale wiele gatunków jest na wyginięciu. Dlatego gdy usłyszałam o pomyśle dokarmiania ich zimą, postanowiłam się włączyć. Na pewno postaramy się dotrzeć do sumienia człowieka przez media, będziemy też budować karmniki i przypominać ludziom, że czerstwego chleba nie trzeba wyrzucać do śmieci.

A wcześniej wystawiała Pani okruszki?

- W moim ogrodzie, jak tylko mogę, zostawiam dla ptaków małe co nieco. Mogą liczyć na odrobinę słoniny czy suchego chleba.

A jak zrobić karmnik?

- U mnie ptaki są oswojone, podchodzą blisko, czasem siadają na stole na tarasie. Po prostu dostają smakołyki na talerzu. Sama raczej nie zrobiłabym karmnika, ale za to mój kochany [Dariusz Krupa - red.] lubi majsterkować, więc nie ma z tym problemu.
  Kwrantanna??
Prawdę mówiąc troszeczkę się zdziwiłem... czytając wymagania odnośnie przewozu psów do Anglii.

Po Polsku
Trochę informacji od innych właścicieli
Informacje od najpewniejszego źródła czyli od samych Angoli

Ten ostatni link jest chyba najlepszy.
Wyczytałem tam, że zwierzęta wwożone do Anglii z Polski, nie wymagają żadnej kwarantanny.

A tutaj lista rzeczy do zrobienia przez wylotem

Wysłanie szczeniaka do USA było łatwiejsze.
Komplet szczepień przed wylotem, i paszport psa załatwił formalności.
Weterynarz był bardzo zorientowany w temacie i dokładnie rozplanował wszystkie wizyty u niego z psem.
Transporter dla psa miał być na tyle duży aby Boby (to nie ja wymyśliłem to imię) mógł wstać i spokojnie się obrócić, boczne i tylna ścianka miały być częściowo ażurowe, nieprzemakalna podłoga i porządne zamknięcie. Generalnie transporter ma mieć certyfikat do przewozu samolotem.
Nie radze szaleć z wielkością transportera. Im większy tym droższy bilet.
No właśnie bilet.
Boby miał swój własny bilet na przelot samolotem. Leciał w specjalnym luku bagażowym do przewozu zwierząt.
magdo a. ten luk bagaży specjalnych w samolocie LOT’u miał pełen wypas.
Osobna klimatyzacja, stewardesa podająca wodę podczas lotu. Tylko jedzenia i drinków nie było.
Pies musiał być na lotnisku trzy godziny przed odlotem. Na czczo (6 godz. od posiłku), ale napojony.
Przed załadunkiem Boby śmigał jeszcze po hali odlotów rozwiązując ludziom sznurówki.
Podróż zniósł w miarę dobrze. Do transportera dostał swój kocyk i piszczącą kość. Weterynarz na wszelki wypadek przekazał nam środki uspokajające aby podać psu, ale nie były potrzebne.
Boby po wylądowaniu wymagał jedynie kąpieli i dużo jedzenia.
  Gestüt Strzegom
Konie powinny mieć zapewniony dobrostan - którego częścia jest zapewnienie ruchu i odpowiedniej ilości czasu poza stajnia. Moze przecietnemu koniowi z wyscigow nie odpierdalaloby tak na widok kałuzy, psa, czy innego niezwyklego zjawiska, gdyby wychodzil z boksu na dluzej niz godzina na dobę - ale to takie gdybanie.


Kon z natury jest zwierzeciem plochliwym, kon pelnej krwi jest z natury nerwowy. Wszystko zalezy od ulozenia konia, a nie od ilosci czasu, jaka spedza on w stajni. Polecam lekture "Breaking and Training Young Horses" napisana przez malzenstwo Coldrey, z przedmowa Sir M.Prescott'a, jednego z najlepszych w Anglii trenerow.

Konie wyscigowe wioda podobne zywoty na calym swiecie. I zapewniam cie, sa rowniez konie niebywale spokojne... To, ze koniowi wyscigowemu "odbija" na widok psa czy kaluzy, jest niczym innym, jak stereotypem.

Czy wiesz, ze znakomite konie sportowe (skoki, WKKW) wypuszcza sie na padoczki tak male, by kon nie mogl sie rozpedzic i uszkodzic nog?...


Chyba nie zrozumiałysmy się co do opłaty za trening - ja z grubsza domyslam się, ze idzie ona własnie na trening, czyli wyzywienie, lekarstwa, witaminy, glinki, lampy, place personelu. Pisalam wczesniej, ze moze jest to oplata za niska, skoro niektore stajnie sie sypia, z czesci padokow nie mozna korzystac, bo sa pelne dziur, a barierki rozpadaja sie z rdzy. moze dzieki wiekszej oplacie za trening niektorzy trenerzy byliuby w stanie kupic popręgi, normalne strzemiona, jeźdzcy dzieki wyzszej pensji niz dzisiejsza kupic inne buty niz kalosze/trampki i inne nakrycie glowy niz bejsbolowka lub toczek bez gumki sprzed 20 lat.


Trenerzy nie moga podniesc oplat za trening. Wlasciciele wowczas rezygnowaliby jeden po drugim, bo i tak juz utrzymanie konia wyscigowego (oprocz tych wybitnych) jest calkowicie nieoplacalne...
  Love Parade... powraca :D:D:D
LOVE PARADE

Historia

W 1989 miała miejsce pierwsza Parada Miłości na berlińskiej Kurfürstendamm, zainicjowana przez dr Motte (Matthias Roeingh). Jego pomysłem było wypromowanie "housemuzycznej demonstracji" wzdłuż tej zachodnioniemieckiej alei. Motto 1989 roku brzmiało "Friede, Freunde, Eierkuchen". Zamiast tego co niosą z sobą inne demonstracje, ta miała demonstrować o: tolerancję, szacunek i porozumienie między narodami, a zamiast przemówień miała być muzyka. Wzrost entuzjazmu dla muzyki techno w pózniejszych latach odpowiadał wzrostowi liczby uczestników Parad. Dr Motte argumentuje moc siły muzyki wynikami: w 1989 roku liczba uczestników wynosiła 150 osób, w 1990 było ich już ponad 2000, w 1996 750000 a w ubiegłym roku 1.5 miliona! Ludzie z całego świata spotykają się każdego roku w drugą sobotę lipca na Love Parade, by świętować ramię w ramię przez inspirację muzyki techno. Tak Parada stała się corocznym świętem ludzi podążających za europejskim ruchem techno. "(...)Muzyka jest wolna i może także uwolnić ciebie. Taniec wyzwala cię. Muzyka jest w sercach wszystkich ludzkich istot, we wszystkich krajach, we wszystkich narodach, mówi tysiącami języków i jest rozumiana przez wszystkich(...) mówił na przemówieniu podczas Love Parade 1999 Dr Motte. Wzrastająca ilość uczestników wymagała lepszej logistyki i przede wszystkim lepszego zabezpieczenia, więc kiedy Planetcom zajął się promocją Parady w 1995 roku, została ona przeniesiona na Straße des 17. Juni. Trasa wzdłuż Tirtgarten (czyli "Ogrodu Zwierząt" największego berlińskiego parku miejskiego), stała się przedmiotem burzliwych i krytycznych dyskusji. Po trzech latach ich trwania, w tym roku zostało osiągnięte porozumienie. Grupa ekspertów z Urzędu Gminy, policja, ekipy ratunkowe czy zarząd organizacji ruchu rozpatrzyły różne plany przebiegu Parady. Ustalono, że tegoroczna trasa to najlepsze rozwiązanie. W tym roku Parada rozszerzyła się na inne miasta świata, w Wiedniu (Austria), w Leeds (Anglia). Marzenia założyciela dr Motte spełniły się: Jeśli podzielimy się swoimi wizjami i pozwolimy innym uczestniczyć w nich, wtedy stanie się to wspólną wizją, która może zainspirować wiele innych osób, nawet najmniejsze z idei mogą stać się rzeczywistością. Jeśli będziemy podążać za swoim wewnętrznym głosem nie pozwalając samemu sobie zawracać z wybranej drogi, wtedy wszystko jest możliwe jeśli tego chcemy".

co sądzicie o tej imprezie?! czy macie jakieś wyrobione zdanie o tej imprezie?! myślę, że imprezka jest bardzo fajna i cieszę się, że w tym roku powraca(może się wybiore ). idea zorganizowania jej była bardzo dobra; "muzyka zamiast przemówień" to też fajnie sobie wymyślili

pozdrawiam
  Brytyjczycy opłakują Humphreya :(
Kot Humphrey, który koczował na Downing Street jeszcze za rządów Margaret Thatcher, a ostatnie lata spędził w domu emerytowanego urzędnika, który go przygarnął, nie żyje – potwierdziło oficjalnie w poniedziałek biuro brytyjskiego premiera.

Humphrey, nazwany imieniem głośnej postaci z serialu satyrycznego „Yes Minister”, przeszedł do historii brytyjskiego parlamentaryzmu. Jego zniknięcie z Downing Street podniesiono kiedyś w parlamentarnej interpelacji.

Konserwatywny poseł zwrócił się do Tony'ego Blaira o potwierdzenie, iż Główny Pogromca Myszy w Gabinecie – jak go nazwano – cieszy się dobrym zdrowiem. Okazało się wówczas, iż Humphrey mieszka pod nowym, mniej prestiżowym adresem w południowym Londynie.

Bezpański długowłosy kot wprowadził się na Downing Street w 1989 roku, u schyłku kadencji pani Thatcher. Mieszkał tam przez cały okres rządów jej następcy, Johna Majora; został wykwaterowany w sześć miesięcy po zwycięstwie Partii Pracy w 1997 roku.

Kiedy zaginął u schyłku rządów Majora nie szczędzono wysiłków, by go odnaleźć.

Z nieoficjalnych doniesień wynikało, że żona Tony'ego Blaira, Cherie, nie lubi kotów w ogóle, a Humphreya w szczególności. W Anglii, która uchodzi za kraj miłośników zwierząt, małżonka premiera musiała kilkakrotnie dementować te sugestie.

Humphrey to pierwszy kot, którego śmierć oficjalnie potwierdził rzecznik Downing Street



żródło
klik>

______

nie wiem co powiedzic
gdy przeczytalem ze humprey odszedl
myslalem ze zemdleje

co jest z tymi brytyjczykami ?!
nie maja innych problemow !?
  Najdziwniejsze zakazy prawne na świecie
Jeśli wybierasz się za granicę i nie chcesz mieć problemów z prawem, koniecznie musisz poznać najdziwniejsze przepisy prawne na świecie. Wiedziałeś, że we Francji nie można nazwać świni imieniem Napoleon, a w Indonezji masturbacja karana jest ścięciem głowy?

Listę absurdalnych przepisów prawnych zamieścił na swojej stronie internetowej dziennik "The Times". Co jeszcze jest zakazane? Oto nasza subiektywna lista najdziwniejszych praw:

Miejsce 10. W Londynie taksówkarze mają zakaz przewożenia wściekłych psów i zwłok. Nie wiemy, czy działo się to aż tak często, że trzeba było zapisać taki zakaz.

Miejsce 9. W stanie Ohio w USA istnieje zakaz upijania ryb. Hmm...

Miejsce 8. W Anglii zdradą stanu jest przyklejenie znaczka z wizerunkiem Królowej do góry nogami. Nie wiemy, jaka kara czeka delikwentów. Mamy nadzieję, że nie tak sroga, jak w przypadku osób, które odważą się masturbować w Indonezji. Dla niech przewidziano... ścięcie głowy. Jesteśmy przerażeni, dlatego przyznajemy Miejsce 7.

Miejsce 6. Znów Anglia. Od 2006 roku istnieje tam zakaz zatajenia przed poborcą podatkowym informacji, których podatnicy... nie chcą mu przekazać. A zatem nie możesz wyjawiać tego, co chciałbyś powiedzieć?

Miejsce 5. Floryda. Prawodawcy zapisali, iż można zamknąć do więzienia niezamężną kobietę, która w niedziele zdecyduje się skakać ze spadochronem... Polityka promałżeńska?

Miejsce 4. Angielki w ciąży mogą oddać mocz gdziekolwiek zechcą. Nawet do czapki policjanta. Prawdopodobnie dotyczy to też polskich imigrantek...

Miejsce 3. We Francji nie możesz nazwać świni imieniem Napoleon. Nie rozumiemy sensu dyskryminacji niektórych zwierząt...

Miejsce 2. Jeśli na wybrzeżu Anglii znajdziesz głowę martwego wieloryba, prawo nakazuje oddać ją Królowi. Nie wiemy czy w obecnej sytuacji miałby to być mąż Królowej - książę Filip, czy jej syn - książę Karol. Natomiast ogon znalezionego wieloryba prawnie należy się samej Królowej. Ciekawe czy Elżbieta II ma już kolekcję ogonów...

Miejsce 1. Naszym zdaniem bezapelacyjne zwycięstwo należy się Vermont w USA. Zamężne kobiety mieszkające w tym stanie muszą zdobyć pisemną zgodę męża aby nosić sztuczną szczękę...

zrodlo: http://wiadomosci.gazeta....53,4398375.html
  Szczurek ze sklepu - miłość od pierwszego wejrzenia.
Ja powiem tak: powoli rewiduję swoje poglądy dotyczące zoologów. Ale nie, nie mam zamiaru propagować kupowania w zoologach czy też masowego wykupywania zwierząt. Ale wiecie, przestaje do mnie powoli przemawiać argument o popycie. Tzn. brzmi logicznie, ale jest kompletnie nierealny. My akurat wiemy o akcjach adopcyjnych, mamy internet, znamy fora. Są jednak ludzie, którzy takiej wiedzy nie mają (tak, niektórzy nadal są nieskomputeryzowani) i mieć nie będą. Kiedyś rozmawiałam z kobitką w sklepie, kupowała myszki (a już inne miała, chciała powiększyć stadko 2 samiczkami). I mówię jej: a wie pani o tym, że myszki można adoptować? Ona mi na to: wiem, ale na codzień nie mam internetu, mam za to rodzinę, dzieci i właśnie myszki, które mają u mnie dobrze. Nie mam czasu śledzić for na nie swoim komputerze, brać namiary, dzwonić. Za to mogę zabrać do domu te myszki i dać im dobre życie.

Tak, zoologi są i będą, i BĘDĄ sprzedawać zwierzęta, w Polsce, w Anglii, w USA. I fakt, byłam przez długi czas wrogiem zoologów ze zwierzętami. Nadal nie jestem entuzjastką. Ale nie doprowadzajmy do sytuacji, że np. Olimpia będzie się bała po ludzku przyznać, że kupiła szczura w sklepie... Ok, jest mnóstwo do adopcji. Ale tak potrzebuje domu szczur adopcyjny, jak i sklepowy. Wszystkich wziąć nie możemy, decyzję trzeba podjąć. I ta decyzja jest decyzją indywidualną, nie zapominajmy. Ja już jestem powoli zniechęcona pewnymi rzeczami, pewnymi postawami - także na tym forum, na innych też.

Olimpio - ja ci się wcale nie dziwię i powiem także, że w ogóle nie mam już zamiaru najeżdżać na kogoś, bo kupił szczura w sklepie. Niczego to nie zmieni. Wolę zwracać uwagę na warunki w tych sklepach, wymuszać odpowiednimi środkami, żeby były te warunki dobre i humanitarne. Wolę napisać do TOZu niż marudzić o popycie

Edit: Często czytam coś takiego: nie wchodzę do sklepów ze zwierzętami, nie mogę patrzeć na te biedne zwierzątka, nie chcę na to patrzeć! A ja chcę, chcę patrzeć i patrzeć na ręce sprzedawcom, zwracać im uwagę, pisać pisma, uświadamiać.. Nie mijać obojętnie (bo to sklep ze zwierzętami to ja nawet nie spojrzę w te akwaria, bo tam są szczury na sprzedaż). Ja wolę wejść, porozmawiać, zachęcić.
  Wzorce szczurów rodowodowych
Azi, ja wlasnie caly czas mowie o tej jak to nazwalas "malej encyklopedii"

ogolne wzorce sa dostepne na stronach anglojezycznych - polska strona sie tworzy - bo ani ja ani Nezu nie mamy wiele czasu, a taka strona to masa pracy i porownan.. bo tak na prawde w anglii pewne kolory nazywaja sie inaczej niz w stanach, z koleji w niemczech czy w rosji pewne kolory kolory nazywaja inaczej niz w czechach - a my chcemy to jakos ujednolicic...

- Pojęcie rasa oznacza grupę zwierząt w obrębie tego samego wielotypowego gatunku, która odznacza się swoistymi, dziedzicznymi cechami.


odniesienie do psow rasowych.. krzyżując dwie rasy mamy psy ktore nie odpowiadają kazdej z nich - kundle. krzyżując dwa szczury rożnych odmian mamy szczury ktore mozna zakwalifikować do odmiany. krzyzujac psy tej samej rasy otrzymujemy szczenieta wg wzorca posiadajacymi wlasnie te swoiste dziedziczone cechy.

W praktyce i teorii aby podzielić osobniki (dot. zwierzat)na dwie różne rasy - wystarczy, aby te osobniki miały dwa różne a zarazem stałe i dziedziczne cechy/genotypy.


no wlasnie.. krzyżując dwa szczury o roznych cechach otrzymujemy potomstwo ktore dalej nie niesie tych samych cech.. nie sa stale.. bo po rexie rodza sie standardy a po dwoch rexach rodza sie double rexy. rex sie nie niesie.. samica standard po rexach skrzyżowana ze standardem da nam same standardy.

można się również kłócić o definicje rasy u człowieka

po rodzicu bialym i czarnym urodzi sie mulat
po rodzicu bialym i bialym urodzi sie bialy
gdyby ludzie nie dzielili sie na rasy a na odmiany to po rodzicu bialym i czarnym raz rodzil by sie bialy a raz czarny - bylo by to uzaleznione od sily genow rodzicow.. i pewnie rozne kombinacje genow mialy by tu wielkie znaczenie.

z tych wlasnie wszystkich wzgledow u szczurow (przypominam ze to temat o szczurach na szczurzym forum) wyrozniamy odmiany a nie rasy - i tak jest na calym swiecie

Mohanah, a skad masz ten tekst? czy wasz zwiazek go rozsylal? czy jest gdzies ogolnie dostepny? bo tylko to czy jest w jezyku polskim ogolnie dostepny mnie interesuje
  Walka z psem.
Przytocze historie jakiegos uczestnika . W niemczech czlowiek zostal zaatakowany przez pit pulla mial szczescie ze obok wracala druzyna basbolla . Wyjieli kije i zaczeli w psa napieprzac pies puscil ale dopiero po chyba 10 min gdy juz czlowiek byl zagryziony.

Chyba trochę przegiąłeś. To chyba musieli być jacyś amatorzy po 15 lat, bo zawodnik baseballa to by sprawę zakończył jednym - dwoma uderzeniami. A co do kopnięcia w nos, to się zgadzam po całości, tylko ten cel trochę mały...

Nie przegial. A zawodnik by mial niewiele wiecej do powiedzenia niz amator. To ja podawalem tutaj juz dosyc dawno w watku ktory zostal wykasowany historie ktora byla dokladnie taka: w USA faceci z dwoch druzyn (niestety nie wynika jakiej klasy, najprawdopodobniej rzeczywiscie amatorzy) zauwazyli ze obok dwa pitbule zaatakowaly faceta, ruszyli mu na pomoc i zaczeli je tluc ile wlezie, ale zanim po kilkunastu minutach je zatlukli one zdazyly czlowieka zazrec.
Moja opinia poparta dlugoletnia znajomoscia pitbuli i amstafow oraz innych psow bojowych - wlacznie z zabawami znimi, silowaniem sie, macaniem itp oraz historii o nich z zycia wzietych, czy takich rzeczach jak np. obejrzenie sfilmowanej sceny jak dwa pitbulle zajmuja sie manekinem czlowieka, jest taka: szanse na pitbula czy amstafa (u nas wlasciwie to wiekszosc to sa amstafy a nie pitbulle, na wyglad niestety nie da sie tego rozroznic) i wlasciwie tez na inne psy bojowe, sa jak ma sie noz. Ale to tylko szanse ktore jeszcze trzeba umiec wykorzystac poswiecajac kawalek reki czy innej czesci ciala, bo bez obrazen sie raczej nie wyjdzie. O historiach typu kopanie w nos, wydlubywanie oczu, skrecanie jaj, duszenie czy nawet uzycie bejsbola mozna zapomniec (przecietnie rzecz biorac, jakis wyjatek jest zawsze mozliwy). Jak ktos cos takiego powtarza to znaczy ze nie ma najmniejszego pojecia o sile, szybkosci i odpornosci zwierzat. Tak ze musi byc super determinacja, naladowanie adrenalina i noz w reka a moze cos wyjdzie. Oczywiscie mowimy o przypadku kiedy taki pies zaatakuje naszego mniejszego psa, nasze dziecko czy nas i nie ma juz odwrotu. Na codzien to najlepiej z daleka wypatrywac takich psow i schodzic im z drogi (a przynajmniej nie zaczepiac, w takich wstepnych sytuacjach mozliwe do zastosowanie sa te rozne metody spokojnego zachowania sie czy odwrot na drzewo).

Co do szczekoscisku to raczej nie ma tego u pitbuli, zdarzalo sie to u buldogow angielskich i bokserow, choc nie tak czesto jak sie mysli. Nie mniej faktem historycznym jest ze w dawnych czasach (tak do konca XVIII w zanim tego zakazano) w Anglii byly takie przypadki ze szczuty na byka bulldog chwytal byka za nos i nie puszczal nawet kiedy jego sadystyczny wlasciciel dla wygrania zakladu obcinal mu wszystkie cztery lapy!!!

Wosiu
  Śmiertelny cios ?
Dzień dobry!

Widzę, ze i tutaj nie brak amatorów żądnych poznania "ciosów śmierci".
Ciosy takie oczywiscie są, i sa one proste do wykonania, ale bardzo trudno uzyskać określony efekt bez specjalnego treningu.
Co do uderzenia w podstawę nosa to chodzi tutaj o wywołanie tzw. złamania według La Forte'a. Sa trzy rodzaje tego uszkodzenia. W pierwszej chwili one czasami nawet nie wywłuja nokautu. Śmierć w przeszłości następowała wskutek zapalenia opon mózgowych. Faktycznie, trzecie złamnanie La Forte, przebiegające przez tylny dół czaszki moze spowodować zejście. Ale tak w ogóle to nos jest dość bezpieczną strefą do uderzeń i skuteczną zarazem.
Oczy tak samo - tyle, że tam od razu jest nokaut. Nigdy nie widziałem poważnego uszkodzenia samej gałki ocznej.
Jeżeli chodzi o nokauty w Kung Fu - to używa się punktów wywołujacych tzw. wiatr. Efekt ten mozna wywołać praktycznie w kazdym narządzie. Skutkiem jest natychmiastowa utrata swiadomości. Punkty takie można znaleźść nawet na podudziu.
O ile trafić w ten punkt to jeszcze można, to wywołanie fali wiatru jest bez treningu qi-gongu - żelazna koszulka, praktycznie niemozliwe.
Kung Fu tym różni się od np. japońskiego kara te, że zgodnie z zasadami pięciu przemian jest pięć sposobów przekazania energii uderzenia do organizmu przeciwnika. Każdy sposób wywołuje inne skutki.
Do tego potrzebna jest pewna wiedza z zakresu tradycyjnej medycyny chińskiej. Dlatego wielu ze znanych nauczycieli było lekarzami,a dopiero później nauczycielami Kung Fu.
W Shaolinie umiejetność tą symbolizowało pięć zwierząt. To odróżnia np. oi-tsuki od uderzeń sposobem tygrysa. Zewnetrznie wygladaja praktycznie tak samo.
W Polsce można udać się na staż z Panem Piotrem Ciećwierzem z Ryu - Te. Jego nauczyciel Taika Oyata, ma głęboką wiedzę w tym temacie. Widziałem pokaz tego w wykonaniu Pana Ciecwierza - bardzo dobry.
Przyjeżdżał również Kyoshi Terence Wingrove z Anglii, ale chłopcy chcieli ubić na nim interes zamiast trenować i już nie przyjeżdża.Pokazywał podstawy tego.
Sławek Gozdzik ze Szwecji również jest na niezłym poziomie - kontakt przez Zbyszka Struka z Białegostoku.
Za ciężką kasę w Europie uczy tego Dillmann, ktorego nauczył również Oyata.
Ale cóż- qi- qongu nikt nie chce cwiczyć - więc nikogo nie można tego nauczyć. I wszystko.

Pozdrawiam poszukiwaczy ciosów smierci - i zyczę powodzenia.

Andrzej Kubieniec
P.S. Najszybciej mozna opanować duszenie.
  Tydzień Wegetariański Birmingham
Od 16 Tydzień Wegetariański w Anglii.W BIrmingham rozpoczyna sie w sobote -od godz 10 rano na Victoria Square-różne różniaste atrakcje!:)W tym marsz przeciwko okrucieństwu zwierząt!

[ Dodano: Sro Maj 13, 2009 14:22 ]
  Skojarzenia
Train Simulator Pociągi Podróż Lotniska yści Bin Laden WTC Architektura Budownictwo Szklane domy Szklarnia Działka (ogródek) Odpoczynek Wakacje Beztroska THC Dym Papieros Bibulka Pożar Piromania BUUUUM Śmierć Reaktywacja Matrix Neo Neo Naci Technologia Czolgi Zlot milinatiów Zabrze KWK Zabrze Bocznice Posterunek ZWK PTKiGK Zabrze Kamienie Piasek Kolobrzeg Kolobrzeg Glowny Trasa Kolobrzeg-Pila Wycieczka Pociąg Focenie analog cyfrak lustrzanka nikon MEDIA MARKT Idioci moja klasa dzieciaki podworko zabawy piłka nożna sędzia kara mandat SOKi zdjecia n spotkanie znajomi ludzie forum dyskusja kłótnia Sejm Rząd n złodzieje n napad n samoobrona n nunchako n MaGik n Konrad n molo piwo ognisko gdynia kraków główny autobus tramwaj 19 Podgórze Zajezdnia MPK n Łódź Beznadziejna reklama Biedronka szynka mięso constar fabryka Starachowice Starachowicka Odlewnia Stali "SOS" pancerny Star policyjny policja rozróba Nowa Huta Noc długich noży Kirst książka Stalowy Szczur Underground NFS UNDERGROUND2 Honda Civic RTS sport wyścigi WRC Colin McRae Rally 2005 Subaru Impreza samochód autobus Jelcz M181MB/3 komunikacja miejska bilety kanary (kontrolerzy) bulionerzy tvp telewizja TVN Milionerzy Hubert Urbański kasa willa samochód gangsterka złoto Ford Knox USA NBA WNBA WLAB rzeźnia wakacje piwko impreza laski namiot śledzie rzeka most most średnicowy W-wa stadion Stadion X-lecia Ruski papierosy alkochol spirytus sake chiny Shinkansen skansen Chabówka Nowy Targ Zakopane wakacje piwo laski sex 9 miesięcy dziecko alimenty sąd sędzia immunitet poseł sejm ul. Wiejska jajka kura wieś Lepper kretyn szpital psychiatryczny kaftan bezpieczeństwa czubki nienormalni normalni ludzie zwierzęta pies psia karma Pedigreepal Whiskas koty mleko krowa pole zasięg telefon komórka nokia connecting people siemens C60 aparat gówno trawa krowie placki smród nudności wymioty żołądek siatka zakupy 2h mały głód DANIO mleko Nesquik czekolada baton śnikers Big Brother Manuela Michalak zMaraton Uśmiechu śmiech zęby pasta buty podeszwa guma do zucia niespodzianka zamach Londyn :] metro Warszawa PKiN 50 lat budowa komuna Jaruzelski Buzek Miller Ostatnia Belka ratunku Wybory 2005 Armageddon Worms Armageddon Gra Firma Fabryka Produkt Sklep Galeria handlowa Galeria Motoków Empik Ksiązki szkoła o kurrrr matura w tym roku Nauka
zawód maszynista lokomotywa rumun góry narciarstwo kolej linowa(pkl) zakopane Snowboard(jee) złamanie (np ręki) gips Młody Pierdolec Stary Pierdolec Dziwka Opole Gliwice Kostnica Nekrofil przestępstwo policja prewencja zadymy mecz Mś Polska vs. Anglia
dupa dziewczyna laska seks orgazm przyjemnosc słodycz Kitcat kot pies EP05-23 Żyrardów >misato>wieś>Lepper>wybory>Tusk>Donlad>Donald Duck :)
 



zwierzat krakow krakow
Zoo Tycoon 2 Na Ratunek Zwierzakom
zwierząt zapadających w sen zimowy
zwierzeta chronione w polsce galeria
Zwierzęta egzotyczne Encyklopedia wiedzy
zwierzaki serial sims 2
zwierzaki sims crack
zwierzat 8221 w utworze
zwierząt afrykańskiej sawanny
zwierząt dzikich żyjących
zwierząt Magurski Park
zwierząt Ptasia grypa
zwierząt w warszawskim zoo
zwierząt żyjących na łąkach
zwierząt żyjących na sawannie
  • idz do podstrony;1080
  • j210i unlock
  • kierowanie rozwojem
  • nokii nokia 2
  • korale madreporowe
  • Sol Inn
  • pekaes slubice
  • sony vegas 6 torrent download
  • carbide jak zapisac nth